Aktywność

Młody Sheldon (2017 - 2024)

No niestety, ale to już nie to co The Big Bang Theory, początek był super, ale ostatnie odcinki zaczęły mnie denerwować. Jakaś rutyna się zrobiła. Obniżam więc ocenę z siedem na sześć.

Rój (1978)

Świetny film katastroficzny z lat siedemdziesiątych. Może nie jest to arcydzieło, ale i tak przerasta wiele współczesnych tego typu filmów naszpikowanych CGI, dlaczego? – aktorstwo!!!

Sean Connery (I)

Pomimo tego, że uważam Rogera Moora za lepszego Bonda od Seana Connery’ego, oceniam tego drugiego jako aktora wyżej. Po prostu Connery wypadł słabiej jak dla mnie w roli Bonda, chociaż i tak znakomicie. Są za to inne pozycje, które pokazują jego wielkość: Imię róży, czy Nieśmiertelni i wiele innych.

Roger Moore (I)

Tak jest! To legenda Bonda! Zawsze jakoś bardziej wolałem Rogera Moora w roli Jamesa Bonda niże Seana Connery’ego. Jakiś taki lepszy styl. Poza tym serial Święty!

Casino Royale (2006)

Ostatnio TVP puszcza Bondy z Craigiem, warto pilnować. Odświeżyłem sobie w ostatnim czasie Casino Royal i lekko poprawię, to co napisałem w komentarzu 4 lata temu. Może nie jest najlepszy ale na pewno jest w czołówce Bondów, ale już z Craigiem zdecydowanie numer jeden.

Śmierć nadejdzie jutro (2002)

Świat to za mało jeszcze trzymał w miarę poziom, no ale tu jest znacznie gorzej. Pierca Brosnan nigdy mi nie pasował na Bonda, no ale tu jest na prawdę bardzo średnio.

Brunet wieczorową porą (1976)

Tą komedię Barei, może i faktycznie nie najlepszą, ale na pewno w TOPie tak zwanym, zrobili przede wszystkim Pokora i Kowalewski. No ale cała reszta aktorów i tych główniejszych i tych epizodycznych to rewelka. Jak to zwykle u Barei, doskonały dobór obsady.

Świat to za mało (1999)

O i tu się nie zgodzę z kolegą poniżej, bo właśnie Daniel Craig, po średnio udanej serii Bondów z Pierce Brosnanem, odświeżył Bonda. Chociaż muszę przyznać, że ta część jest nawet niezła.

Lemony Snicket: Seria niefortunnych zdarzeń (2004)

Leciał dzisiaj w telewizorni, więc sobie odświeżyłem z wielką przyjemnością! Faktycznie, dopiero dzisiaj zwróciłem uwagę na klimat Burtona, ale może dlatego, że 6 lat temu tak w jego filmach nie siedziałem.

Dom (1980 - 2000)

Odświeżam sobie ostatnio ten już można powiedzieć legendarny polski serial Nadal robi potężne wrażenie. Po tylu latach. Trudno mi w tej chwili znaleźć jakiś współczesny polski serial, który chociaż do pięt by dorastał.

Proszę czekać…