@hejfalubaz
Czy tylko mnie się zdaje, że ten Van Damme jest strasznie "naciągnięty"?:)
Oj tam od razu wstyd; wstyd to by było Teletubbisie oglądać;)
Zemsta cieciów? – Dystrybutorzy pobili sami siebie z tłumaczeniem tytułu…
hehe, Transformersi na D9?:D
Tylko 7/10 – Niestety, film nie spełnił oczekiwań tych, którzy liczyli na wierne oddanie książce. Film sam w sobie jest oczywiście wart obejrzenia, fabuła znacząco nie różni się od pierwowzoru, diabeł tkwi jednak w szczegółach – często przerysowanych, przekolorowanych. Oprawa wizualna na pewno nie rozczarowuje, widać, że twórcy położyli nacisk na dużej ilości akcji, aby niejako "zrekompensować" narzekającym widzom na nudną, przegadaną pierwszą odsłonę siódmej części. Mamy więc dużo fajerwerków i efektownych pojedynków – jest więc bardzo rozrywkowo, ku uciesze tych, którzy nie chcieli lub nie mieli czasu czytać książki. Fanom wersji papierowej nie polecam.
PS. Ciężko nie wspomnieć o całkowicie niepotrzebnych scenach, które miały niejako "rozluźnić" atmosferę napięcia w filmie – katastrofa. Szczególnie scena po zniszczeniu pucharu Ravenclaw – całe kino wyśmiało tę pożałowania godną reakcję Rona i Hermiony…
Mnie się to nieco kojarzy z disneyowskim Księciem Persji…
Plastelinki powracają w świetnym stylu, jupi!:D
Widocznie uznał te sceny za tak świetne, że musiał pokazać je widzom jeszcze raz:D
A tak serio, to nie widzę problemu – te 20 sekund "zaciągnięte" z innego filmu, tylko po to, żeby rozwałka była większa, z pewnością nie mają większego znaczenia dla tych osób, które ten film będą chciały obejrzeć.
Kolejny raz brawo za profesjonalne przetłumaczenie tytułu filmu dla dystrybutora:)
Haha, kompletna miazga! :D
Proszę czekać…