@hejfalubaz
Nie, film był kręcony w 2D, chociaż faktycznie początkowo szumnie zapowiadano o kręceniu kamerami 3D. Samemu filmowi na dobre to nie wyszło, dostrzegłem może kilka ujęć "wychodzącej" z ekranu szabli Czarnobrodego, ale poza tym mierniutko.
Kwestia gustu. Skrzynia Umarlaka i Na Krańcu Świata były na dobrą sprawę jednym filmem rozbitym na 2 części, a te, jak to określiłeś "niepotrzebne wątki", moim zdaniem, dopełniały całość będąc częścią większej układanki,a w czwartej części wydaje mi się to jakieś takie niespójne. Aha, i oczywiście skoro "słyszałeś", to polecam Ci również o"obejrzeć" i wtedy ocenić całość:)
Co do Keiry i Orlando – sami zakończyli pewną epokę rezygnując z występu w kolejnych częściach, głównie ze względu na to, żeby do końca życia nie być utożsamianym z jedną postacią (zwłaszcza w przypadku Keiry). Nie zmienia to faktu, że dzięki temu chciano odświeżyć nieco pomysł na Piratów, ale nie doczekałem się w czwartej części jakiegoś godnego wyczekiwania w kolejnych filmach wątku.
Film jest ok, ale niestety tylko ok. W porównaniu do poprzedniej trylogii na pewno mamy do czynienia z czymś świeżym, ale czy wyszło to serii na dobre? Moim zdaniem lepiej ten film potraktować z dystansem, bardziej jako odrębną opowieść toczącą się w świecie PotC, a nie jak kontynuację.
Świetne role Deppa i Rusha (jak zawsze zresztą), dobra Cruz i wcielenie zła w postaci McShane’a wypadają na plus. jak dla mnie nieco na siłę wymyślony wątek z misjonarzem i syreną – bardziej po to, aby niejako rozwinąć temat rytuału – ale może to tylko moja opinia.
Film oczywiście wart obejrzenia, dużo humoru, akcji i rozrywki, szkoda za to bitew morskich, których nie uświadczymy. To, czy film doczeka się sequela (choć scenariusz niby już jest), zależy od przyjęcia filmu przez widzów – na razie jest średniokrytycznie.
Barca próbowała grać swoje, Real grał jak Chelsea za kadencji Mourinho (poskutkowało kiedyś, czemu i nie tym razem) – trzech defensywnych pomocników i 29 % (o ile dobrze pamiętam) posiadania piłki – generalnie niech sobie Barca wymienia podania, ale tylko do 40-50 metra, potem przejmujemy i gramy z kontry. Dla jednych jest to taktyka godna mistrza (bo jak inaczej grać z Barceloną), dla innych antyfutbol. Arsenal grał inaczej i skończyło się wszyscy wiemy jak – ale chociaż mecze były o niebo lepsze od tego, co oglądałem w sobotę. Chwilami zdawało mi się, ze gra nasza kadra narodowa (te wszystkie ataki na 'hurra'), a poziom widowiska był, powiedzmy sobie szczerze, dość przeciętny. Najgorsze jest jednak to, że przy tylu, wybitnych jakby nie patrzeć, piłkarzach gole padały wyłącznie z rzutów karnych. Oby tylko we środę było lepiej.
nu pagadi…:P
na głównej jest 'Gainman' zamiast 'Gaiman' ;)
Film na pewno do obejrzenia, ale zgadzam się z opinią, iż na Oscara to troszkę za mało – no, ale to nie my jesteśmy Amerykańską Akademią Filmową. Co do wypowiedzi powyżej, to drobne sprostowanie: Hurt Locker nie otrzymał Oscara za muzykę, tylko za dźwięk i jego montaż, a to dwie zupełnie różne rzeczy.
Podpisuję się pod Quagmire, jak dla mnie była to najlepsza część ze wszystkich trzech – w pierwszej Parker był zbyt ofermowaty, a trzecia część to kompletna katastrofa, chwilami się zastanawiałem po co ten film nakręcono. Druga część jest najlepsza zarówno osobowościowo (wewnętrzne zmagania Parkera), jak i pod względem akcji – Octopus bije na głowę pozostałych rywali filmowych. Co do tzw. części czwartej, to nie będzie ona kontynuacją, ale restartem serii, co moim zdaniem jest jeszcze większym nieporozumieniem niż zrobienie części trzeciej, no ale cóż…
Pozostaje już tylko wypatrywać 20 maja z niecierpliwością! Świetny trailer, czekamy na więcej;)
I udało się, z czystym sumieniem daję 8/10, film naprawdę trzyma poziom, choć widziałem w kinie, ze momentami niektórym się dłużyło:P ale było wszystko to, co powinno, nie jestem rozczarowany i czekam na drugą część…
Proszę czekać…