@jacks
u mnie wszystko dobrze.
Na moje oko źródłem może byc strona z której dodajesz jak są podpisy i właśnie obsady z imdb lub fdb (jeśli jest u nas dodana).
7/10 – lekkie francuskie kino – Przyjemna i lekka komedia na romantyczny wieczór. Fabuła nie jest jakaś wyszukana, za to jest dość naiwna :) Mimo wszystko Reno i Youn tworzą zgrany duet na ekranie. Polecam
7/10 – kolejna jatka od Andersona – Znajdziemy tu wszystko to czego poszukują fani serii Resident Evil. Dużo akcji, wybuchów, nieskończonej amunicji, pięknych kobiet, nieskazitelnych makijaży i, chyba przede wszystkim, masy wszelakich stworów. Polecam seans w IMAXie, bo jest na co popatrzeć. Co prawda można ogłuchnąć, ale chyba warto :)
beczunia :D
6/10 – oklepany – Film jak każdy inny tego rodzaju. Raczej warto z sentymentu do Van Damme’a. Historia jakich było już wiele, nie wprowadzająca żadnej świeżości do tematu.
Wygląda spoko. Ciekawe czy zwiastun pokazał już wszystko :)
7/10 – a mogło być lepiej – Widać, że twórcy sami nie wiedzieli na czym bardziej skupić uwagę; czy na historii miłosnej łączącej głównych bohaterów, czy na fantastyce jaką są 2 równoległe światy i prawa nimi rządzące. Osobiście boli mnie trochę zbyt drastyczny montaż scen, bo czasem widz (czyt. ja) się zastanawia: "skąd oni się tam wzięli?", "jak on to zrobił?" itp. :) Pomimo tych wpadek jest to typowy romans umiejscowiony po prostu w "innym" świecie. Na randkę się nadaje, wiem to z autopsji :)
7/10 – dobry, ale… – Muszę przyznać, że film zupełnie różni się od pierwowzoru ze Schwarzeneggerem co jest i dobre i złe. Dobre dlatego, że mamy trochę świeższe spojrzenie na ekranizację prozy Philipa K. Dicka i całkiem zgrabnie i jasno wyjaśnioną fabułę, złe natomiast dlatego, że po prostu nie da się uniknąć porównań do wersji z 1990 roku. Osobiście trochę się zawiodłem, spodziewałem się ponownie Marsa, zniekształconych kosmitów, sceny z brakiem tlenu na końcu filmu czy chociaż Kuato… Dostałem kawał kina akcji, gdzie sci-fi to wyłącznie fakt, że akcja dzieje się w przyszłości w jakimś latającym państwie-mieście. To jak dla mnie trochę za mało.
Co do obsady to na szczęście się nie zawiodłem. Farrell miał wypaść komicznie, a o dziwo bardzo dobrze wpasował się w swoją rolę. To samo Beckinsale i Biel, które świetnie wyglądały na ekranie.
Daję 7, bo film sam w sobie był całkiem dobry, jednak, tak jak wspomniałem, musiałem go porównać do wcześniejszej wersji, przy której wypada raczej słabo.
Jaranko :)
Proszę czekać…