To mi uświadamia paradoks hitu kinowego. Póki jest w kinie, póki mogę go obejrzeć na wielkim ekranie to szukam go, śledzę repertuar i jestem skłonny wydać na niego kasę i dojechać na seans dostosowując się do warunków narzuconych mi przez kino. Jak mogę go w – załóżmy – podobnej cenie obejrzeć w dowolnym momencie bez wychodzenia z domu, kiedy tylko i jak tylko zechcę, to hitowość filmu jakoś blednie, a na już subskrybowanych streamingach znajduje masę mniej lub bardziej śmieciowych pozycji które obejrzę spokojnie czekając kolejne miesiące aż i ten film w końcu na któryś z nich zawita.
Tak jak chciałem iść na "Bloodshota" do kina (bo w kinach posucha w SF), tak na VOD film dla mnie może sobie leżeć dłuuugo – nadrobię jeszcze kilkaset filmów oraz parędziesiąt seriali i na pewno obejrzę.
Wygląda bardziej na fanowski montaż, niż plakat filmu wykonany na zlecenie studia. Nawet logo filmu się nie zgrywa.
"'’Angry Birds'’ jako serial? Netflix już nad tym pracuje"
Chyba całkiem dobrze im idzie, bo ledwo zaczęli a już dwa sezony wrzucili pod nazwą "Angry Birds Toons". I z HBO GO zdążyli się nim podzielić! ;)
Film udostępniony przez reżysera na jego kanale YT:
https://www.youtube.com/watch?v=Ew3EMEkcHtk
Przyjemny akcyjniak z superzłodziejką robiącą włam do wieżowca i kopiącą tyłki uzbrojonej ochronie.
tytuł: "David Harbour obwinia fanów za porażkę "Hellboya""
David: "A potem nakręciliśmy film, który moim zdaniem jest zabawny i myślę, że miał swoje problemy, ale jest dobrą rozrywką. Jednak ludzie byli bardzo przeciwko temu i do tego mają prawo, ale nauczyłem się dzięki temu sporo nowych rzeczy"
Ależ nam pocisnął! Nomen omen – jak diabli! :)
Ja tam na film poszedłem. Udany nie był, ale kilka fajnych scen i elementów było. Nie dziwię się kiepskim ocenom, czy narzekaniom że powinni raczej domknąć trylogię Del Toro (też bym wolał), ale jakby wyszła kontynuacja to pewnie bym obczaił.
"Granie Jamesa Bonda nie ma żadnych wad." Taa, czasem wolałbyś sobie żyły podcinać niż zagrać go ponownie, ale tak to już z ideałami bywa…
@Movieman Rozdzielczość to IMO jeden z atrybutów jakości obrazu. Chyba niestety pójdą w bitrate.
Od biedy mogliby się też tymczasowo pozbyć się czołówek i napisów, ale to raczej zbyt duża ingerencja.
"Włodarze platformy Netflix (…) w ciągu najbliższych trzydziestu dni obniżą jakość swoich materiałów wideo."
"Netflix zapewnia jednak, że widzowie nie odczują zmiany w jakości obrazu i pozostanie on na równie wysokim poziomie."
Czyli że co właściwie chcą obniżać? Jeżeli nie jakość obrazu to jakość fabuły? Wytną losowe fragmenty filmów byle reszta choć trochę się kleiła? :)
25 zł, czyli trochę więcej od ostatnio obniżanych cen w kinach. Może jeszcze się okaże że wyjdą na tym lepiej.
@PolepioneKadry W sumie zdarza się. Za młodu "Stawka …" była poza moim zainteresowaniem (stary, wojenny i dość statyczny serial bez grama fantastyki), a potem przyjąłem zasadę "jak oglądać to albo od początku, albo wcale" i jeszcze mi się nie złożyło by zasiąść do całego sezonu (pojedyncze odcinki się zdarzało). Tak samo nigdy nie zasiadłem do trylogii "Jak rozpętałem II wś", a kolegi z pracy nie potrafię zrozumieć że nie obejrzał wszystkich filmów o Bondzie, ani nie oglądał kultowego "Z archiwum X" (dla mnie serial wszechczasów już od podstawówki). Podsumowując – IMO ostro przesadzasz.
Proszę czekać…