Taka telewizyjna robota – obraz płynie, technicznie bez większych zgrzytów, za to fabuła i bohaterowie do zapomnienia.
Ciężko się przyczepić do kwestii technicznych, czy prowadzenia aktorów. Za to do wyważenia wątków i subtelności przekazu niestety tak. Bohaterka irytująca.
Welcome to Miami! Interesująca historia rozkwitu kokainowego podziemia pełna kulisów przestępstw, korupcji i anegdotek.
6,5 // Rosyjskie "Apollo 13", tylko gorzej zagrane z nieco bardziej efekciarskimi wizualizacjami. Jednak nie ogląda się źle.
Sentyment do PR odżył. Szkoda tylko że tak wiele czasu poświęcono na przedstawienie bohaterów i zgranie się drużyny, a tak mało na efekciarstwo. Może w sequelu?
Życie i kariera dziewczyny pełnej sprzeczności, namiętności, siły i strachu przed samotnością. Świetna rola Jolie, dzięki której ten film żyje.
O tym jak to mistrz Miyagi unika niepotrzebnych walek. Niby wciąż szczytnie i duchowo, ale też schematycznie i pretekstowo. // seans w cyklu "kobiece kino" xD
6,5 // Poprawnie zrealizowany sensacyjniak, chociaż po wszystkim i tak tylko maski i scena napadu mają szanse pozostać w pamięci.
+1 z sentymentu i za pana Miyagiego. Klasyk uczący, że najlepszym przygotowaniem do karate jest sumienne wykonywanie obowiązków domowych (i łapanie much pałeczk
obejrzanych sezonów – 1 // Jankeskie wyobrażenie komunistycznej propagandy w rewelacyjnie przejaskrawionym serialu kryminalnym. Strzeżcie się jeansów i Monopoly
Proszę czekać…