@LakiLou
Powieści od Lovecrafta idealnie nadają się do tego, żeby przenieść je na duży ekran. Jak nic wyszłyby z tego rewelacyjne horrory, które z przyjemnością można byłoby oglądać. Ten film co prawda opiera się na twórczości Lovecrafta, ale niestety nie jest rewelacyjny. Oczywiście nie oznacza to, że jest on kiepski. Jest to całkiem fajny film, ale niestety gra aktorska nie powala na kolana, a efekty specjalne nie robią wrażenia. Na całe szczęście klimat oraz historia rekompensuje to. Zdecydowanie zabrakło mi tutaj ukazania tego jak główny bohater powoli traci rozum po tym, co miał okazję zobaczyć. No dobra troszkę próbowano, bo w paru momentach można było to zauważyć, ale nie przyłożono się do tego należycie. Ta historia zdecydowanie zasługuje na znacznie lepszy film. Może kiedyś ktoś się zdecyduje na nakręcenie nowego Dagona, który zamiast 7 będzie zasługiwał na 10. Oby tak było.
Film słabiutki i to bardzo. Miałem nadzieję, że będzie chociaż trochę lepszy, no ale się pomyliłem. Jedyne co w tej produkcji było dobre to widoczki. W głównej mierze dzięki nim zamiast 1 ten film dostaje ode mnie 2.
Według mnie jest to jeden z tych lepszych remaków. Pierwszy film nie zrobił na mnie jakoś wielkiego wrażenia, natomiast ten jakoś bardziej mi sie spodobał. Przede wszystkim warto zwrócić uwagę na całkiem fajny klimat, który jest budowany w tym filmie. Sam więc fakt, że skupiono się na nim zamiast jump scare’ach zaliczam na plus. Jeśli chodzi o fabułę to przeszła ona małe zmiany przez co film potrafił zaskoczyć. Nie wszystkim może to się podobać, mnie osobiście taka zmiana przypadła do gustu, chociaż mimo wszystko jestem zdania, że to co zaprezentowano w książce jest lepsze. No i końcówka pomimo tego, że była nieprzewidywalna to mnie osobiście nie przypadła do gustu. Troszke mi się gryzła z całą historią. Na wzmiankę zasługuje również gra aktorska, która stała na bardzo wysokim poziomie. W szczególności dobrze wypadł aktor grający Juda. Trochę więc żałuję, że w tym filmie nie skupiono się mocno na jego przyjaźni z Louisem Creed, bo wyszło by to filmowi na plus. Do muzyki oraz efektów specjalnych nie mogę się przyczepić. W filmie jest zaprezentowana jedna, całkiem mocna scena i prezentuje się bardzo dobrze. Tak samo zresztą kociak. Tak jak już na początku wspomniałem, film mi się spodobał, ale gdyby tak pozmieniano w nim parę rzeczy byłby jeszcze lepszy. Ale trzeba docenić to, co jest ;)
Mocno przypominał mi Underworld, ale zamiast wilkołaków i wampirów dostajemy tutaj gargulce oraz demony. Jak tamten konflikt mnie kupił, tak ten nie za bardzo. Na dodatek dostajemy jeszcze potwora Frankensteina. Nie najgorzej go przedstawili, ale wolę inne jego filmowe interpretacje. Ode mnie ma mocną 6 za całkiem niezłą akcję.
Takie filmy potrafią być na swój sposób zabawne i przyjemne, ale ten akurat nie jest. Tragedia, tak można najtrafniej opisać ten film. Nic mi się w tej produkcji nie podobało. Na siłę można mu byłoby podwyższyć ocenę za miłe dla oka widoki, ale ten warczący, dwugłowy rekin na to nie zasługuje. Sorry ;)
Nie jest to tak znana produkcja jak inne Disneya, ale bardzo ją lubiłem w dzieciństwie. Gdyby nie mój sentyment do tej bajki to zamiast 8 powinienem dać 7, bo na tyle zasługuje w moim mniemaniu.
Nuda, nuda i jeszcze raz nuda. Zabierając się za ten byłem świadomy, że nie będzie to jakiś wybitny film, ale nie spodziewałem się, iż będzie tak słaby. W sumie gdyby nie Keanu to ocena byłaby jeszcze niższa. Jest on praktycznie jednym plusem tego dzieła.
Na kolana nie powala to jest pewne. Ogólnie rzecz ujmują jest to nawet nie najgorsza komedyjka sensacyjna, ale w głównej mierze jest to zasługa Katherine Heigl. Naprawdę świetnie sprawdza się w takich filmach. W tym tutaj miała parę naprawdę dobrych momentów. Szkoda, że jej partner już tak dobrze nie wypadł.
Tim Burton w najlepszym wydaniu. Jedna z lepszych komedii horrorowych według mnie. Wiele scen zapada w pamięci na długo, na dodatek dostajemy jeszcze bardzo dobrą ścieżkę dźwiękową oraz niezłe efekty specjalne. Nie można zapomnieć o Keatonie, który zagrał po mistrzowsku.
Jest to pierwszy film o Godzilli z ery Heisei. No i cóż ja mogę rzec, jest to z całą pewnością bardzo udana produkcja. Zacznę może od tego, że sam designe Godzilli jest tutaj naprawdę bardzo ładny. Poza tym tak gdzieś po 30 minutach zaczyna się cała akcja, która trwa do samego końca. Także nudzić się podczas seansu nie można, bo cały czas coś ciekawego się dzieje na ekranie. Muszę również dodać, że ten film zupełnie nie bierze się na poważnie, co jest tutaj dużym plusem. Zabawa komórkami Godzilli, Saradiański Rambo czy dziewczyna posiadające psioniczne zdolności. Wszystko to tutaj się znajduje. Jest to piękny, rozrywkowy film.
Proszę czekać…