Aktywność

Piła mechaniczna 3D (2013)

Nie zapomniałem. One też mają jedynkę :)

Świat w płomieniach (2013)

Dla mnie chyba najbardziej żenującą sceną humorystyczną jest rozmowa Tatuma z wiewiórką. Tatum jest tam tak zły, że aż bolą zęby.

Pontypool (2008)

7/10 a mogło być więcej – Pierwsza połowa filmu mistrzowsko buduje napięcie spoglądając na coś w rodzaju apokalipsy w stylu "28 dni później" z perspektywy trójki osób zaangażowanych w audycję radiową. Potem, od jednej, jedynej konkretnej sceny film traci swoją siłę oddziaływania i zmienia się w mokry sen językoznawcy, skręcając w stronę społecznej satyry. Na plus świetny Stephen McHattie.

Mad Max 2 – Wojownik szos (1981)

7/10

Jedynka podobała mi się znacznie bardziej. Ponury, bardzo powolny i surowy film o zemście został zastąpiony filmem przygodowym, groteskowym, pełnym kiczu wyobrażeniem apokalipsy. Formuła również uległa zmianie, schemat zemsty zastąpiono schematem znanym choćby z późniejszej "Armii Ciemności", gburowaty twardziel trafia do nękanej osady której decyduje się pomóc.

Wraz z elementami kiczu wprowadzono też typowy "comic relief" w osobie Bruce’a Spence’a od latającego pojazdu. Aż do finału Gibson wydawał mi się być jakby w cieniu, jego najbardziej zapadające w pamięć ujęcie to chyba te powtórzone na początku i końcu filmu, o jego odczłowieczeniu bardziej zaświadcza narrator niż czyny, a Mel wydobywa z siebie chyba jeszcze mniej linijek niż w pierwszej części. To dobry film, który jednak odstaje klimatem od jedynki bardziej niż zapamiętałem, szkoda tylko, że bardziej zwierzęce wrażenie robił na mnie gang motocyklowy zabijający żonę Maxa niż facet w samych gatkach i masce Jasona Voorhessa.

Istnienie (2013)

Jedynym dobrym efektem specjalnym w tym filmie była scena nawiązująca do słynnej końcówki "Indiana Jones i ostatnia krucjata".

Czy powstanie Jak poznałam waszego ojca?

Ja już nawet nie mam siły brnąć do końca i odpuściłem na końcu 7 lub na początku 8 sezonu (dokładnie nie pamiętam). Już od dawna Jason Segel ma tam minę jakby miał się rozpłakać z wściekłości lub żalu. Zatem oszczędziłem chłopakowi wstydu.

Wolverine (2013)

O lata świetne lepszy od Genezy, ale czegoś jednak zabrakło. Na początku jest bardzo dobrze, a potem film stopniowo siada, brak mu tempa, polotu, wszystkie walki wydają się nie angażujące i jednostajne. Miałem też wrażenie, że bardzo niewiele wynikało z utraty mocy regeneracji szumnie reklamowanej przez zwiastuny, co najwyżej lekko durne sceny takie jak walka na pociągu i sprawa z sercem.

6/10

AKTUALIZACJA: Martwe zło 2 (jednak) powstanie

Alvarez już wszystko odkręcił, zaraz zatualizuje

AnnaSophia Robb

W Hollywood z samą urodą można co najwyżej dojść a nie zajść w filmach pewnego typu :)

Kolejny świetny zwiastun The Wolf of Wall Street

Wilk pojawi się u nas już 3 stycznia.

Proszę czekać…