Dokładniej mówiąc był pierwszym filmem w którym zastosowano CGI, a scena "przeniesienia" Bridgesa nadal robi wrażenie.
Tym bardziej szkoda, że prawdopodobnie film nie zapisze się niczym rewolucyjnym w historii efektów specjalnych, a mógłby to zrobić np idealnym komputerowo odmłodzonym Bridgesem.
Jeszcze tak co do mimiki Bridgesa, to mamy tylko miesiąc do premiery i chyba już tak zostanie…Chyba postaraliby się przecież na finalny zwiastun. Ktoś wie czy trwają jeszcze jakieś prace nad Tronem?
Szkoda takich aktorów na ten film, widać producenci muszą nieźle płacić.
Sorry ale z takiego zdjęcia to nie wiem czy Bruce’a Campbella bym rozpoznał, a co dopiero tą blondynkę :)
Co do głównej to trochę Cię fantazja poniosła "najbardziej oczekiwanego hitu ostatnich lat", sądzę, że Legacy skończy jako film dla fanboys’ów tak samo jak nieco zapomniana jedynka. Chociaż pewnie producenci bardzo liczą na target miłośników gier.
W niektórych scenach mimika młodego Bridgesa nadal nie jest doskonała, albo tylko mi się wydaje.
No widać dzieci wolą 3D od zwykłej kreski, może nie od poczęcia ale od momentu zauważenia różnicy. Przykładem jest przeciętny wynik finansowy "Królewny i żaby" z zeszłego roku. A zresztą to i tak będzie film aktorski w stylu "Alvina i Wiewiórek"
Co do filmu, to normalnie nawet bym na niego nie spojrzał, ale jest Neil Patrick Harris, więc może się skuszę.
Obejrzałem początkowy dialog w samochodzie i strzelaninę, pod względem lektora tragedii nie ma, jest przeciętnie. Bardzo daleko do żenady jaką odstawia pan Janusz Zadura w Gwiezdnych Wrotach na AXN-ie i Family Guy’u na Comedy Central.
Także lektora mogę jeszcze w miarę bronić, ale byków w tłumaczeniu już nie.
Proszę czekać…