Nigdy bym nie przypuszczał, że 150 wariacja na temat "Dumy i uprzedzenia" może mnie zainteresować. A jednak!
Wybierze Smitha z którym współpracował już 2 razy (Jay i Cichy Bob kontratakują, Cop Out) i który pierwszy złożył ofertę.
I bardzo dobrze, świetny film, ale tam nie ma czego kontynuować.
Mam też nadzieję, że polski tytuł zostanie zapomniany, a ta dziwaczna mieszanka dwóch języków i debilizmu będzie wracać jedynie jako klasyk polskiej szkoły tytułów i marketingu filmowego.
> Trophy o 2010-07-25 21:38 napisał:
> Skoro mówicie o tytułach, to i ja dorzucę swoje trzy grosze. O co chodzi z
> tytułem "Dirty Dancing"? Ostatnio jak był puszczany w TV, to był pod oryginalnym
> tytułem, a nie jakiś "Wirujący seks". Tak mam ochotę, to zmienić, bo mnie
> wkurza. I tak wiele osób zna go właśnie pod oryginalnym angielskojęzycznym
> tytułem.
Był puszczany w naszych kinach jako "Wirujący seks", na szczęście tytuł umarł śmiercią naturalną podobnie jak "Elektroniczny Morderca"
Sierpień nie przyniesie żadnej nowej superprodukcji, więc Incepcja być może zmierza nawet po 300 mln$
Zwykle nadmiar superbohaterów szkodzi ekranizacji, tu oczywiście nie da się inaczej. Jednak skoro udało się np z X-Men 1 i 2, a za kamerą stoi Joss Whedon to są szanse na dobry film.
Szkoda, tylko, że War Zone był strasznie przerysowanym, karykaturalnym filmem.
Ciekawe kiedy w końcu dadzą spokój Punisherowi, albo zatrudnią porządnego reżysera, np Roberta Rodrigueza, a nie rzemieślników jak twórcy poprzednich ekranizacji. Ta szarpanina z Punisherem powoli staje się już śmieszna.
Proszę czekać…