I tak wszyscy nie będą zadowoleni z filmu. Ale rekord otwarcia w amerykańskich kinach jest prawie pewny, może nawet wpływy w 1 weekend przekroczą 200 mln$?
Tylko czy tradycyjna bajka nie będzie po prostu nudna dla dzieci które wyrosły na komputerowych animacjach.
A McG nadal zadowolony z siebie, mina mu zrzednie gdy będzie całował klamki w drzwiach prezesów wielkich wytwórni. W końcu dla nich jesteś taki jak twój ostatni film.
Kompletna katastrofa komedii z De Niro. Wszystkie premiery wyszły w bardzo przeciętnej liczbie kopii, jednak liczyłem na trochę lepsze wyniki, szczególnie jeśli chodzi o Brothers. Ciekawe jak za tydzień poradzi sobie tradycyjna animacja.
Raczej nie, pewnie dzięki droższym biletom na 3-D ten fatalny film zarobił najwięcej z całego cyklu (szczególnie poza USA), tak więc możemy spodziewać się 5 części.
4/10 – Głównie nuda, i to w filmie o zagładzie świata za 200 mln $. Trudno emocjonować się dziełem w którym bohaterowie jadąc wielką limuzyną/samochodem kempingowym czy lecąc awionetką/odrzutowcem zawsze w ostatniej sekundzie wykonają przeskok/akrobację z głośnym ooooaaaaa i ratują się od zagrożenia. Dawno nie widziałem mniejszej inwencji w scenach akcji.
A samych scen akcji jest tutaj tylko 10-15 minut na 150 minut seansu, reszta to nieźli aktorzy (np Cusack, Platt, Glover, Newton, a co robi tu reżyser Dróżnika i The Visitor oraz współscenarzysta Odlotu Thomas McCarthy pozostanie słodką tajemnicą jego konta bankowego) męczący się w swoich rolach. Na plus zasługuje krótki i szalony występ Woody’ego Harrelsona który jest ostatnio w niesamowitej formie aktorskiej.
7/10 – W którejś recenzji czytałem porównanie postaci Butlera do mieszanki Jigsawa z Piły i Scofielda z Prison Break, i jest to porównanie niezwykle trafne. Kto lubi przygody wyżej wymienionych panów ten z łatwością przełknie to, że Gerald Butler może WSZYSTKO. Na szczęście bardzo pomaga w tym charyzma Butlera, a może wypada on tylko tak na tle bezbarwnego, jakby rozkojarzonego Jamiego Foxxa i reszty obsady której jakby się nie chce.
Chyba dzięki temu kibicujemy postaci która jest właściwie terrorystą, a niektóre z ofiar są bardzo luźno związane z jego zemstą. Może lepszy reżyser (lub lepszy Foxx) lepiej zaznaczyłby ten nie tak rzadki, mimo to nadal przewrotny koncept, ale przynajmniej dostaliśmy solidny film sensacyjny.
Kolejny niezły plakat z tego filmu.
4 sezon żenująco słaby? Powiedziałbym to o sezonie 3, ale nie teraz gdy serial odzyskał formę, a John Lithgow praktycznie kradnie Hallowi show.
Jak dla mnie Californication i Dexter
Proszę czekać…