Ciężko nazwać filmy Marvela "szitami" jeśli takie osobowości jak Robert Redford, Jeff Bridges, Anthony Hopkins czy ci, którzy dopiero co dołączyli – Tilda Swinton i Chiwetel Ejiofor, decydują się wziąć w nich udział.
W końcu! Co tu dużo mówić – spodziewam się bardzo dobrego poziomu jak z poprzednich trzech jego filmów.
A z drugiej strony zrobił sobie podobiznę Setha Rogena :D
Chyba nikt nie bierze tego na serio co powiedział. Typowa gadka i słodzenie przed dziennikarze. Pewnie sam w to nie wierzy.
Ta zapowiedź bardziej nadaje się na jakiś pierwszy teaser a nie finałowy zwiastun dni przed premierą. Wciąż mnie nie przekonał, żebym zainteresował się filmem.
Plakaty ta kampania ma udane; zapowiedzi już nie tak bardzo.
Przede mną dopiero seans, ale nie dołożę swojej cegiełki w ten rekord. Chyba najbardziej mnie ciekawi jak Trevorrow poradził sobie z wysokobudżetowym filmem, tym bardziej – że jeśli nie wyleci jak Josh Trank – zobaczymy go na stołku reżysera ostatniej części nowej trylogii Star Wars.
Bardzo rozczarowujący news, bo bardziej czekałem w zasadzie na piąty rozdział Aliena aniżeli sequel Prometeusza. Niech Scottt nie zapomina, że nie każdy jego film był sukcesem na miarę "Marsjanina".
Najwyższy czas na powrót do tej udanej komedii sprzed lat.
Żeby film był chociaż w jakimś ułamku dobry jak te plakaty…
Proszę czekać…