Ciekawy dodatek, jednak najbardziej podoba się mi w jak nienachalny sposób jest to dodane, ot niewielka ikonka obok innych, nic nie trzeba przewijać czy pomijać, jeśli kogoś to nie interesuje. Super ;)
Tak się zastanawiają jakby on jakimś niedoświadczonym reżyserem z jednym filmem był, a to zdolny artysta, który od wielu lat pokazuje na co go stać, to że dopiero teraz ameryka go zauważyła to już jest ich problem.
Epicka? Chyba żenująca. Nie wiem gdzie oni widzą te tłumy domagające się tego filmu, ale niech robią co chcą, gorzej nie będzie.
Prosty, zwykły, naturalny. Ot codzienne życie w wymagającym społeczeństwie. Czasem pewne rzeczy nie dzieją się bez powodu, trzeba korzystać ze wszystkiego co się zdarza w pełni, bo może to zmienić nasze życie, pomóc nam, czasem przypadki są najlepsze.
Ładny wizualnie i mądry w przekazie film.
Ledwo tę dramę skończyłam i to tylko dlatego, że nie lubię zostawiać rzeczy niedokończonych. Dawno nic mnie tak nie zirytowało.
Po pierwsze te ich tragiczne włosy, makijaż, ogólny wygląd. Przez to zdawali mi się tacy 'plastikowi', a w realu to przystojniaki i naprawdę urocze osoby, takie które bym polubiła, no i ten który w serialu mnie odrzucał wyglądem ma w rzeczywistości cudny uśmiech i jest przystojny. Uważam, że pod tym względem zmarnowano ich potencjał, to co sami sobą mogli wnieść.
No, a teraz drama. Absurdalne sytuacja to normalka, także się przyzwyczajcie. Nieporadność głównego bohatera aż poraża i denerwuje. Rozbawiło mnie też jego trudny wybór, który może bym i rozumiała gdyby nie oszukiwał i nie zdradzał.
Haiqing tylko raz zachował się jak prawdziwy partner wobec Pingjuna, szkoda tylko, że potrzeba było aż tak extremalnej sytuacji.
Bardzo polubiłam relację szef-asystentka. Ha, takiego szefa to bym naprawdę chciała mieć. To rodzeństwo właśnie to były jedyne postaci, które polubiłam i wspierałam.
PS. Ting-Huan bardzo ale to bardzo przypomina mi Hongbina z VIXX, ten sam uśmiech, mimika, typ reakcji, powiem szczerze byłam w szoku. czy ktoś uważa podobnie?
Nie mogę się doczekać! Cieszę się, że to Tom wcieli się w tę postać ponownie. 6 odcinków to w sumie niewiele, ale wolę mniej ale porządnie.
Moja ulubiona bajka, lepiej niech zrobią to dobrze, a Indianom należy się jakiś porządnie wykonany film, więc cieszę się, że póki co, tak poważnie do tego podchodzą.
Co z tego wyjdzie, to cóż, zobaczymy.
Wygląda ciekawie. Mam nadzieję, że film będzie naprawdę dobrze zrobiony, że nie będzie wstydu chwaląc się nim. Trzymam kciuki i na pewno obejrzę w kinie :)
Z jednej strony przykro, z drugiej zaś lepiej coś skończyć wcześniej niż gdy już będzie takie złe, że nikt tego oglądać nie będzie.
Może w końcu obejrzę ten serial ;P
Głos mojego dzieciństwa.
Zawsze przykro czytać o czyjejśc śmierci zwłaszcza jeśli ta osoba nawet w namjniejszym stopniu była obecna w naszym życiu.
Proszę czekać…