Świetna w każdej roli, czy to komicznej, czy dramatycznej. Aktorka bardzo specyficzna, ale przez to chyba wszyscy ją kojarzą. I to piękne przedniojęzykowo-zębowe Ł. ;-)
Kiedyś – jedna z najładniejszych polskich aktorek. Dzisiaj – kobieta po przejściach. Niewątpliwy talent, prawdopodobnie w dużym stopniu zmarnowany przez problemy osobiste.
Aktorka znakomita. Szkoda, że czuje potrzebę komentowania spraw politycznych, bo przez to wiele osób nie docenia jej talentu, patrząc tylko przez wąskie ramy swych własnych poglądów.
Na początku swojej drogi zawodowej słyszała, że z takim głosem to może co najwyżej jakieś służące grać… A czy można sobie wyobrazić lepszą Marysię w „Spotkaniu z balladą”? Uwielbiam ją w tej roli (która, nawiasem mówiąc, miała być jakimś jednorazowym zastępstwem).
Aktorka dość słabo eksploatowana filmowo i telewizyjnie, a szkoda, bo chętnie zobaczyłabym, coś więcej, co ma do zaprezentowania. Wiem, że nieźle śpiewa i sprawdza się w teatrze.
Zdecydowanie jedna z najpiękniejszych polskich aktorek. Uroda posągowa. Może grać księżne, hrabiny i inne arystokratki. A jednak wciela się też w inne postacie i to bardzo dobrze. Wspaniała w filmie „Ciemna strona Wenus”.
Bardzo zdolna, ale obawiam się, czy najważniejszych ról nie zagrała w wieku dziecięcym i nastoletnim. Jej dorosły dorobek nie imponuje jakością. I nie chodzi tutaj o jakość jej aktorstwa, tylko produkcji, w jakich bierze udział.
Jedni ją uwielbiają, inni nie trawią. Moim zdaniem aktorka bardzo potrzebna. Cóż z tego, że charakterystyczna, a nie amantka. Do tego znakomicie śpiewa i ma spory potencjał komediowy.
Kiedyś – podręczna seksbomba. Długo nie mogła się pozbyć wizerunku osoby, która tylko dobrze wygląda przed kamerą. W niektórych filmach owszem, ma do pokazania coś więcej.
Niektórzy mówią: „genialna”. Inni marudzą: „przereklamowana”. Moim zdaniem bardzo zdolna. I wszechstronna, sprawdza się tak samo dobrze w komedii, jak i dramacie.
Proszę czekać…