Mam wrażenie, że tutaj twórcy troszkę inspirowali się zachodnimi produkcjami. Nieduża, ale udana rola Jana Machulskiego.
Fabuła tego odcinka jest bardzo ciekawa (zresztą autorka literackiego pierwowzoru miała duży talent w tym zakresie), ale nieco siermiężna realizacja. A może to ponury PRL po prostu?
Pierwszy odcinek serii jest inny od reszty (ale nie będę spoilerować, bo może jakimś cudem ktoś nie oglądał serialu :-)) i przez to bardzo ciekawy. Cieszy obecność takich gwiazd jak Henryk Bista czy Edmund Fetting.
@miodzik, jak jest to ujęte w jednej z ciekawostek: „Chociaż powszechnie sądzi się, że numer „07” jest związany ze słynnym 007, czyli Jamesem Bondem, Milicja Obywatelska używała sygnału wywoławczego „07”, zanim powstała seria o Bondzie”.
Właściwie każdy odcinek można rozpatrywać/oceniać jako oddzielny film, zwłaszcza że niektóre powstały w dużej rozbieżności czasowej. Lubię wracać do tego serialu, lubię Borewicza, chociaż babiarz, jakich mało. :-)))
@Chemas, do oglądania tego serialu trzeba po prostu wyjąć kij z pewnej części ciała. :-) W przeciwnym razie nie będzie bawił, tylko powodował oburzenie: „jak oni mogli wyśmiewać to a to”.
Bardzo ładny wizualnie i brzmieniowo, twórcy wyraźnie puszczają do widzów oczko. Zabrakło jednak fabuły…
Jeden z lepszych odcinków, naprawdę zabawne (oczywiście dość surrealistyczne) perypetie Mikiego, tresowanej rybki Bulgotka i nienażartego kocura.
Odcinek w starym dobrym stylu, jeden z fajniejszych; perypetie, humor, szczypta surrealizmu. A Miki mówi tutaj… po włosku. :-)))
Taki sobie. Niektóre odcinki nawet fajne, inne bez porządnego pomysłu. Na plus tradycyjna kreska.
Proszę czekać…