@Trikster
Ostatnio obserwuję FW newsy i muszę stwierdzić, że redakcja spada na psy. http://www.filmweb.pl/Borys+Szyc+zatrzymany+za+jazd%C4%99+po+pijanemu%21,News,id=40834 jak można coś takiego umieścić? Ubaw po pachy
tak za twarze obniżam ocenę, bo najwyraźniej twórcy nie zwrócili na to uwagi. Jeśli zakończenie było dla Ciebie aż tak zaskakujące, to brawo! Ja najwyraźniej nie wczułem się w klimat tak, jak udało się to Tobie. Słabe i przesadzone, dlaczego? Bo nie dość, że było podobne do moich przypuszczeń, to jeszcze słabo wykonane. Zdjęcia jak zwykle "na zielono". Naiwne momenty typu (o czym już wcześniej wspomniałem) agentka Perez zbliżające się do tej drewnianej zabawki. I poza tym wszyscy sie pozabijali (bez sensu!). Nie czytałem opinii twórców, bo g*** mnie obchodziły. Polegałem na opiniach znajomych, którzy na nim byli. I za to nie odjąłem ani trochę. Za to jatka, którą zrobili była na takiej samej zasadzie jak w poprzednich częściach i ani trochę mnie nie zaskoczyła, na jedynce mrużyłem oczy, na dwójce trochę, na trójce wcale, a czwórka to już groteska ( w sensie, że ciągle to samo, żadnej nowości). O jakiej fabule mówimy? Niby wątek kryminalny jest, ale czy oni zrobili go najważniejszym? W drugiej części było powiedziane, że to po wypadku się zmienił, a teraz nagle, że jego zmianę spowodowała śmierć syna. Jeśli Ciebie tak zachwycali aktorzy, to super. Tobin stworzony do takich ról, ale reszta? Kiedyś zarzucałeś W. Millerowi (czy jak mu tam), że każdy odcinek "jedzie" na jednej minie. O tych aktorzynach z Piły powiem trochę lepiej – "jechali na dwóch".
To nie ja, ale już zmieniam (fakt, mogłem spojrzeć na opis)
Sorki, podpis "dał" system
Chylińska była genialna :)
> justangel o 2008-01-26 23:42:58 napisał:
>
> Mhh no cóż – widzisz Łukasz jak sie ma 150 cm wzrostu to w każdym kinie
> chyba problem;) (żarcik;) )
> Ale co do kin – jeśli mówimy o Katowicach to zdecydowanie wolę Heliosa niż
> Cinema City (szczególnie na Gliwickiej). Na gliwickiej rzędy są za blisko
> (zdecydowanie), sale są małe, nagłośnienie w większości sal nie działa
> jak powinno a na dodatek na kilku salach jest problem z projektorami (drga
> obraz). Nie pytaj skąd wiem;)
> Najlepsza jakość (obrazu i dźwięku) w CSF. Nowy projektor genialny. Szkoda
> tylko, że repertuar nie leci cały ( bo wiadomo to tylko jedna taka sala)
Tak się składa, że jestem 32 cm wyższy. Na Gliwicką już dawno nie chodzę. W Heliosie na dodatek nachosy bezsmakowe i sosy do nich plastikowe. Zdarza się, że jestem w kinie w Katowicach, ale to już SILESIA. Jest jeszcze Plaza w Sosnowcu (też CC), czasem jezdze do Zabrza, a czasem do Krakowa (Multikino). Chyba chodziłaś na jakieś wyjątkowe projekcje, bo ja żadnego drgania podczas filmu nie doświadczyłem. W Heliosie za to najpierw jeden głośnik nie działał, a potem zaczął buczeć. W ogóle dźwięk w tym kinie to totalna porażka. AAA!!! I byłbym zapomniał, niektóre napisy ucinało w połowie.
> justangel o 2008-01-26 14:33:51 napisał:
>
> No ja rozumiem, że film Ci sie nie spodobał, ale co ma do tego zaraz całe kino;)?
> Ja tam osobiście lubię Heliosa zdecydowanie bardziej niż CC, choćby dlatego,
> że mają zniżki dla Klubu Nokia, ale sale również są lepsze niż w CC
O kinie to tak nawiasem wspomniałem :) Mówimy o Heliosie w Katowicach? Z tym kiepskim nagłośnieniem i źle ustawionymi rzędami krzeseł? Ja np. miałem takie siedzenie, że siedziałem najwyżej (w sensie krzesła) jak mogłem, a mimo to przez człowieka siedzącego przede mną nie widziałem połowy napisów. :/
I w ogóle scena, kiedy ta agentka Perez się zbliża do tej gadającej zabawki i ona wybucha, no to jest kpina.
Denko – Dzięki fdb za bilet przede wszystkim. Gdybym go nie dostał, to pewnie na Piłę bym się nie wybrał. Ogólnie zakończenie słabe i przesadzone. Miało być mniej krwi, a tu jatka. Dno próbujące uchodzić za film. Aktorzy beznadziejni do tego tak do siebie podobni, że czasem czułem się jak wtedy, gdy oglądam jakiś azjatycki film. Scenarzysta sam się zagubił w swoich pomysłach, to co dopiero z reżyserem. I czemu oni po kilka razy brali udział w "grze"? NIE POLECAM. Kina Helios również.
Strzał w dziesiątkę ;) – Jeszcze nie zdarzył się taki film, co by tak ze mnie wrażliwość wyciskał :) To była rola robiona pod Kevina Spacey. On do takich ról jest stworzony. Nawet jeśli zauważa się schemat (bo tak jest), to historia jest tak pięknie opowiedziana, że za chwilę się o tym zapomina.
Proszę czekać…