Wątek romantyczny był całkiem ciekawy. Może na końcu trochę przewidywalny, ale ogólnie dało się oglądać. :-)
Przeczuwałam, że to się może niedługo stać. Wczoraj w nocy jak zobaczyłam informacje o tym, to… ! Jeden z moich ulubionych wykonawców! Nigdy nie zapomnę jego jako artysty – "Billie Jean", "Bad", "Thriller", "Dirty Diana". To dzięki tym genialnym hitom będzie żył wiecznie!
W ogóle Oscary tracą na wartości :-)
James Dean – od początku uznawałam go za fascynującego człowieka. Przeczytałam jego biografię, jednak nie zaspokoiła mojej ciekawości. Uwielbiam jego rolę w "Buntowniku bez powodu". Wielka szkoda, że tak szybko zniknął z tego świata.
Brad Pitt – za wiele świetnych kreacji, począwszy od "Podziemnego kręgu", po "Tajne przez poufne", gdzie nawiasem mówiąc genialnie zagrał.
Też nie potrafię zrozumieć tej fali krytyki nad nim. Wielu uważa, że mija się z prawdą.
Specjalistką z historii nie jestem, przyznam.
Ciekawa ta zmiana. Przynajmniej więcej filmów będzie miało szansę na Oscara. Ale im więcej nominacji, tym trudniej wybrać ten właściwy.
Nie jestem jakąś wielką fanką sci-fi, ale to MUSZĘ ZOBACZYĆ!
A mi się bardzo podobał. Oglądałam go już po raz kolejny wczoraj i wywarł na mnie takie samo wrażenie.
Akurat jestem fanką rocka i ogólnie muzyki, więc film był dla mnie świetny! Jack Black genialnie wcielił się w swoją postać!
Całkiem niezły zwiastun, ale bardziej podobał mi się teaser, tajemniczy, świetna muzyka. W każdym razie, czekam na ten film.
Proszę czekać…