> Tomassh o 2007-08-27 10:44:10 napisał:
>
> No bylem, ale nie pisalem, ze ma takie same odczucia jak wy :P
Aha, to wybacz, mój błąd. :)
> Teraz już jestem stary, to pewnie też nie obejrzę ;P
Ale warto spróbować i obejrzeć, może akurat się spodoba. :)
> Tomassh o 2007-08-27 00:07:37 napisał:
>
> No ja tez ;]
Ty już byłeś. ;P
> przerysowany o 2007-08-26 23:49:33 napisał:
>
> ja też;))
I ja też. :)
Tak jest. Świetna piosenka. :-)
Taak, i Wilsona the Volleyballa. ;-)
Robi się bardzo, bardzo ciekawa obsada powiem Wam. :-)
Pamiętam najbardziej jego rolę w "Kingsajz". Normalnie tragedia… (*)
Ja miałam podobnie po Ringu amerykańskim :) Sama nie wiem czemu, a teraz się z tego śmieje.
Dokładnie, a co by było jakby nie było limitów? Pewnie byście cały czas dodawali bez przerwy. :)
Proszę czekać…