Liam-honorowa,dumna postać Szkota.Lecz zabrakło tu czegoś. Postacie z dalszych planów za mało wyraziste,nie liczą się.Rewelacyjny Tim:)B.dobrzy Lange & Hurt.
Nudny,koszmarnie długo ciągnący się. Akcja w tego typie filmu powinna być szybka,dynamiczna,a nie ślamazarna.
Kontynuacja "Liberatora".Udana jak pierwsza cz. [ 1 z najbardziej udanych filmów z Seagalem].Ponownie Ryback (swojsko brzmi) walczy z terrorystami.
O ochronie środowiska;walka jednostki z tłumem,czyli organizacją (tu:naftową) robienia kasy.Caine krzyczy i dostaje po łbie od Seagala. Plus Alaska +kultura.
Klasa Ż czyli żałosne gówno.Najgorszy film Seagala,który walczy z wampiro-zombiakami (jakże oryginalne). Aktorstwa tutaj nie ma (poziom 0).
1 z najgorszych dzieł Seagala.Same gęby zdradzają mi kto jest kim w tym "dziele",czyli złych gości widać gołym okiem.
Ale to już było i nie wnosi nic nowego. W porównaniu z innymi filmami Seagala z tego okresu,wypada całkiem nieźle.
Standardowo:Seagal traci żonę i mści się,obijając gęby chińskiej mafii. Tatuaże ze znaczeniem.Były złodziej wrobiony,więc stare się oczyścić z zarzutów.
To jest właśnie 1 z najgorszych filmów Seagala.Koszmarny,chaotyczny montaż (kręcony jakby amatorską kamerą) +głupie zachowanie bohaterów.
Znowu walka z terroryzmem pokazana sztampowo i nudnie. Słabo,bardzo słabo.Ale to wciąż nie jest najgorszy film SS.
Proszę czekać…