Kolejna krótkometrażówka,w której Miki ratuje Minnie.Mysz wciela się w rolę strażaka,mającego do pomocy konia Horacego oraz koty i żywą drabinę!!!
Tym razem Miki ratuje Minnie przed wielkim gorylem,który nie ma żadnej tajemnicy.Tytuł miał przyciągnąć widza do krótkometrażówki.
Nawiązanie do King Konga ?
Ponownie Miki zaleca się do Minnie oraz wielki kot przeszkadza głównemu bohaterowi. Jak wskazuje tytuł,akcja dzieje się w Meksyku. Muzyka gra główną rolę.
27 głos!!! Postacie bawią się świetnie przy muzyce.Miki wszystkim zarządza oraz dba o dobrą atmosferę.
Deszcz psuje piknik bohaterom.
Zwierzęta zjadają jedzenie myszom,a Pluto bezskutecznie poluje na zające.
Pies przywiązany do auta! Gdzie obrońcy praw zwierząt
Indianie atakują.Nawet Disney nie ustrzegł się pokazania złych Indian,
którzy przecież atakują obcych na swoim terenie.Miki i Minnie przeganiają Indian.
I znowu Miki organizuje występ muzyczny.Zwierzęta dokuczają i przeszkadzają sobie nawzajem,więc granie kiepsko wychodzi.Ostatecznie Miki zostaje oblany wodą.
21 głos!!! Kanibale chowają się przed głodnym lwem.Lew goni 1 z nich,lecz zwierzęciu wypada szczęka.Kanibal udaje żółwia i prawie zostaje ugotowany przez swoich
Miki walczy z tremą,skrzypcami i ze złośliwą publicznością.Bardziej swoją niezdarnością oraz zniszczeniem skrzypiec,budzi oklaski i śmiech widzów.Kurtyna w dół.
Miki śpiewa piosenkę o Minnie i dla niej.Właściwie to przez cały czas lecą napisy na ekranie.Animacji w tej krótkometrażówce prawie wcale nie ma.Słaba.
Proszę czekać…