Rzeczywiście głupoty.Ale to już było i nie wróci więcej (nie będę ponownie oglądać).Na szczęście.Miki znowu urządza występ muzyczny zupełnie niepotrzebnie.
Zdecydowanie najgorsza krótkometrażówka Disneya.Scena z pianinem/fortepianem pochodzi z innego filmu.Nudny,schematyczny.
Na siłę wydłużana krótkometrażówka. Miki ratuje Minnie przed utonięciem,
następnie śpiewa wraz ze zwierzętami morskimi,aby rozweselić ukochaną.
Całus na końcu
26 głos!!! Toreador daje wycisk policjantowi,który potem na arenie,
gdy jego rywal walczy z bykiem,
dosypuje pieprzu do kwiatów.Jednak toreadorowi się udaje.
Piekło oczami Disneya.Szatan zostaje pokonany przez podrzędnego diabła i wrzucony do ognia piekielnego.
Szatan wcześniej nakarmił Cerbera (?) innym diabłem.
Zwierzęta są wykorzystywane przez Myszkę Miki jako instrumenty do wydobycia odgłosów/muzyki dżungli.
Ostatecznie drapieżniki nie krzywdzą bohatera.
Miki przegrywa walkę o serce Minnie z kotem!!!Rywal odkrywa jego podstęp z balonem.Mysz nie umie tańczyć,
depcze nogi swojej ukochanej.Na końcu Miki płacze.
O operze.Myszka Miki jest artystą z tej opery,który na końcu daje występ oraz pomaga jednej osobie dostać się do kasy biletowej(nie może ona się zmieścić).
"Gdy kota nie ma,myszy harcują"-krótkometrażówka jest ilustracją do tego przysłowia,lecz ukazane jest ono dosłownie.Myszy zakradają się do domu kota.
Sama Myszka Miki pokonuje w tytułowej bitwie koty.Miki żołnierzem.
Koty vs myszy.Przygotowanie się do walki,sprawdzanie stanu zdrowia i sprawności rekrutów.
Proszę czekać…