Czarny Piotruś wyrzuca Myszkę Miki i Donalda,dlatego z pomocą Goofy'ego chcą uciec z rzeczami.Przeprowadzka kończy się spaleniem domu i udaną ucieczką bohaterów
Goofy i magiczny kufer iluzjonisty.
Życie bagażowego to ciężki kawałek chleba.Swoją drogą,to skąd iluzjonista miałby tyle zwierząt w kufrze?To nie cyrkowiec.
Przez przypadek Goofy ratuje damę z rąk Czarnego Piotrusia i ostatecznie się z nim rozprawia (sam Piotruś wskakuje do więzienia).Zostaje szeryfem.
Goofy nabawił się przeziębienia.Jego żona (twarzy nie widzimy),więc bierze się za leczenie,ale bohater po wyzdrowieniu nie dba o siebie i wraca do nawyków.
Goofy ma pełne przygód po drodze,
gdy wyrusza na urlop.Przyczepę kempingową (przez nią bohater złapał gumę) nikt nie prowadzi.
Pamiętam ten odcinek z dzieciństwa, a na kasecie VHS się oglądało.Pluto uczy się,że powinien cieszyć się z tego co ma,a nie chcieć większej kości.
24 głos!!! Nie budować samemu domu,gdy nie jesteśmy specjalistami.
Goofy nie potrafi zbudować solidnej konstrukcji.
O,co chodzi w footballu amerykańskim nie dowiemy się z tej kreskówki.Zacięta walka między 2 drużynami,którym kibicują widzowie.1 zawodnik nie wystarczy.
Goofy nie słuchaj narratora! Bohater tym razem usiłuje nauczyć się grać w golfa,co wychodzi mu oczywiście fatalnie.Na koniec picie z towarzystwem.
Tak to jest, jak się bierze za coś postępując zgodnie z podręcznikiem.
Chciałabym umieć wędkować (potem ugotować i zjeść złowione stworzenie).
Proszę czekać…