Telekineza, jasnowidzenie, telepatia. Od dziesięcioleci rządy państw na całym świecie próbują wykorzystać ludzi obdarzonych paranormalnymi zdolnościami jako sekretną, niezwykle skuteczną broń. Tajna agencja, zwana Wydziałem, przetrzymuje takie osoby i przeprowadza na nich eksperymenty, które mają spotęgować ich moc. Wydział pragnie stworzyć armię, której świat jeszcze nie widział. Jej żołnierze potrafiliby przesuwać przedmioty za pomocą myśli, odgadywać i kształtować przyszłość, a nawet zabijać bez dotykania ofiary. Niestety jak dotąd prawie nikt nie wyszedł cało z tych badań. Nick Grant (Chris Evans) ukrywa się przed agentami Wydziału, którzy 10 lat temu zabili jego ojca. To po nim Nick odziedziczył telekinetyczne zdolności. Na trop Nicka wpada Cassie Holmes (Dakota Fanning), trzynastolatka, która potrafi przewidywać przyszłość. Razem postanawiają odnaleźć Karen (Camilla Belle), jedyną uciekinierkę z laboratorium Wydziału. opis dystrybutora
średnio-słaby – Już sam pomysł na film jest mało oryginalny, no ale to można by pominąć gdyby film się jakoś wybijał spośród innych tego typu filmów. Ale się nie wybija, nie ma czym. Scenariusz banalny, w dodatku z pourywanymi wątkami, pewnie pisany z nastawieniem na sequel. Aktorzy grali na poziomie dopasowanym do filmu, czyli słabo, w prosty sposób żeby każdy zrozumiał. Efekty mi się nie podobały, te latające pistolety inne bajery nie przekonały mnie. Oczywiście było kilka plusów, takich jak wygląd niektórych aktorek, kilka nie najgorszych scen akcji, i wygląd niektórych miejsc jakoś tak ciekawie ujęty.
5/10
Co mi się w tym szczególnie nie podobało to takie banalne podejście do śmierci. Oczywiście ja lubię oglądać filmy o zabijaniu, bo to jest jakby naturalny element kina, ale tutaj to było totalnie bez sensu. Są dzieciaki, które do pewnego stopnia prowadzą normalne życie i nagle zabijają ludzi i nie mają z tego powodu najmniejszych wyrzutów sumienia, ot taka codzienność, zjem śniadanie, zabije losowego Japończyka i pójdę ratować kumpli. Takie infantylne podejście twórców do tematu, jakby nie rozumieli co robią. Ale to tylko takie moje osobiste odczucie, pewnie innym to nie przeszkadza.
Pozostałe
Aż tak źle, jak niektórzy opisują to nie było. Jednak za dobrze też nie. Pomysły dobre, ale nie do końca wykorzystane. Początek nawet nawet, mocno mnie zachęcił, jednak im dalej tym gorzej. Słabe zdjęcia i chaotyczny montaż, dobra muzyka w tle. Na plus gra Dakoty Fanning. I jak już ktoś wspomniała fabuła zagmatwana.