Historia rozgrywa się pod koniec dziewiętnastego wieku. Grupa angielskich archeologów prowadzi prace badawcze w Egipcie. Jeden z nich, Stephen Banking, od lat poszukuje tutaj grobowca księżniczki Ananki, kapłanki Boga Karnaka. Pewnego dnia, na miejscu wykopalisk, pojawia się Mehemet Bey, który przestrzega ich przed śmiertelnym zagrożeniem i radzi zaprzestać dalszych prac. Archeolodzy nie słuchają go i kiedy odkrywają grobowiec, zaczynają dziać się dziwne rzeczy a Steven nagle dostaje obłędu. Mimo tego, jego syn John i krewny Joseph Whemple dalej kontynuują prace... tompawel
4+/10 – Nic ciekawego. Ciężko na to patrzeć jak na horror – tytułowej mumii wiele nie ma, a same sceny z nią straszne nie są. Fabuła też nie porywa. Wiele scen zdaje się przesadnie ciągnąć, przez co zdarzyło mi się nawet ziewnąć. Na plus bardzo ładna scenografia i Cushing.
Pozostałe
Muszę przyznać, że ta Mumia od Hammera naprawdę zrobiła na mnie pozytywne wrażenie. O aktorstwie nawet nie będę się rozpisywał wystarczy, że wspomnę, iż na ekranie zobaczyć można Petera Cushinga czy Christophera Lee i to już dość dużo mówi o tym na jak dobrym poziomie ono stoi tutaj. Pochwalić na pewno muszę scenografię. Mroczne i zamglone moczary, które robią klimat, Egipskie grobowce czy duża posiadłość, wszystkie te miejsca prezentują się naprawdę wyśmienicie i nic tylko je podziwiać. Bardzo mi się spodobała sekwencja w Egipcie, która zaprezentowała to w jaki sposób narodziła się Mumia.