Nocą 13 listopada 1974 roku w nowojorskiej rezydencji zostaje zastrzelonych sześcioro członków rodziny Defeo. Zbrodnia wstrząsa całą Ameryką. Kilka dni później do zabójstwa przyznaje się Ronald Defeo Jr. Zeznaje, że zastrzelił bliskich, ponieważ słyszał w domu tajemnicze głosy i one zmusiły go do popełnienia morderstwa. Po trzynastu miesiącach rezydencję okazyjnie kupuje małżeństwo, George i Kathy Lutzowie. Gdy tylko się wprowadzają, w domu zaczynają się dziać przerażające rzeczy. aruenka
Bomba! – Dla mnie ten horror jest "gosiowy" (czyt. świetny). Cały czas trzymał w napięciu i było naprawdę strasznie, a oglądałam go sama w domu o 3 w nocy dzisiaj. 8/10
Pozostałe
Ryan Reynolds miał być tym, który dźwiga na barkach całą opowieść, no i… chłop nie udźwignął (umięśniona klata to za mało). Ta historia jakoś nigdy do mnie nie przemówiła. Pierwowzór książkowy też nie.