Krótkometrażowy 1961

Przeszukaj katalog

Przedstawiamy listę 238 najlepszych i najpopularniejszych filmów z gatunku Krótkometrażowy z 1961 roku. Zobacz zwiastuny, oceny, oraz dowiedz się kto reżyserował i jacy aktorzy występowali w tych filmach.

Krótkometrażówka spod ręki mistrza satyry Leonida Gajdaja o produkcji samogonu i jej skutkach. W małej myśliwskiej szopie trzech przyjaciół pędzi bimber. Na półkach błyskawicznie wzrasta liczba napełnionych trunkiem butelek. Oprócz gospodarzy w szopie jest jeszcze pies, który pomiesza bimbrownikom szyki.
Opowieść o pracy kolejowej stacji towarowej w Tarnowskich Górach. W dyspozytorni ruch, maszyniści odbierają dokumenty podróży. Obsługa techniczna w tym czasie przygotowuje parowozy, lokomotywy ruszają. Dystrybutorzy mają pełne ręce roboty: szukają wolnych torów, organizują składy pociągów. Każdej doby kolejarze wyprawiają tu na szlaki 200 pociągów.
Zapalony narciarz wodny Goofy postanawia nauczyć swojego syna tajników tego sportu i przypadkowo kończy jako uczestnik wyścigu mistrzów. Po drodze do zwycięstwa napotyka pechową ośmiornicę i zbacza na kolejkę górską w wesołym miasteczku.


Chłopiec marzy o gołębiu, ale nie stać go na zakup ptaka. Na rynku za gołębia żądają 100 rubli! W tej sytuacji postanawia kupić ptaka, wymieniając go na album ze znaczkami ojca. Kiedy gołąb jest już jego, chłopiec wypuszcza ptaka. Ale gołąb wraca do swojego rodzinnego gołębnika, do swojego byłego właściciela, który ponownie żąda za niego pieniędzy.
„Czy to bajka, czy nie bajka, myślcie sobie, jak tam chcecie. A ja przecież wam powiadam: Krasnoludki są na świecie” – pisała Maria Konopnicka w bajce „O krasnoludkach i sierotce Marysi”. Do tej klasycznej opowiastki nawiązuje w zabawnym tytuł filmu rysunkowego O krasnoludkach i krecie. Animację tę cechuje niebywały, ciepły humor w oddawaniu rzeczywistości małych leśnych stworzeń i stworków, żyjących pośród imponujących muchomorów, konwalii i poziomek. Żywiołowe krasnoludki bardzo złoszczą ospałego kreta, który postanawia dać im nauczkę… Jednak w którymś momencie, to on będzie potrzebował ich pomocy. Czy krasnoludki odwrócą się od zwierzaka w opresji?
Krótki metraż Janusza Morgensterna (Jowita, Trzeba zabić tę miłość) dotyka rzadko podejmowanego i tabuizowanego wątku z czasów II wojny światowej – zagłady żydowskich dzieci. Trudny do przepracowania temat nie znalazł szerokiej reprezentacji w polskiej kulturze ze względu na swój drażliwy charakter. Reżyser bezbłędnie jednak wyczuł, że do opowiadania o tragedii niczego nieświadomych bohaterów potrzeba minimalistycznych środków i zredukowania roli dialogów. Morgenstern postawił więc na pierwotny język kina – język obrazów, spojrzeń, zmieniających się punktów widzeń i przejrzystego montażu. Tym samym najbardziej wyróżnił w Ambulansie perspektywę najmłodszych, oczekujących na wielkim placu aż hitlerowski oficer zadecyduje o ich losie. Pozbawione sprawczości i prawa głosu dzieci nie tracą radości życia i chęci do zabawy, jakby na przekór straszliwym okolicznościom, w które wrzuciła je Historia. Smutek i lęk malują się za to na twarzy ich opiekuna przypominającego nieco postać Janusza Korczaka. Grozę i tragizm ekranowych wydarzeń podbija jeszcze muzyka Krzysztofa Komedy – wyjątkowo stonowana i melancholijna.
Słowa kluczowe

Proszę czekać…