Autorskie to kino i specyficzne. Ludyczne, w komunikacji świata ziemskiego i tego pośmiertnego. Trudne do przyporządkowania - dla jednych artystyczne i oryginalne dla drugich będzie artystowskie.
przeczytaj recenzję
Francuska komedia nigdy nie rozpieszczała moich receptorów wzrokowych. Tym razem nie jest źle, choć nie zabrakło taniego rasizmu oraz obraźliwego szowinizmu.
przeczytaj recenzję
Miód i krew. Halloween to ścisła czołówka horrorów ostatnich dwóch dekad – zapięta na ostatni guzik, dopracowana w każdej scenie czy dialogu. Świeża i nostalgiczna – brutalna i urocza.
przeczytaj recenzję
Suspiria to karnawał dla zmysłów, spójnego nastroju, immanentnego doświadczenia. Danse macabre, bal u Lucyfera, a może u Lucyferki, zmysłowe igraszki z horrorem. Piękne (i) bestie.
przeczytaj recenzję
Niestety to historia tak linearna, że nawet w połowie nie oddaje żaru prężnych, muzycznych biografii. Odtwarza historię zaspokajając zmysł wzroku i słuchu, ale nie zrywa się z łańcucha.
przeczytaj recenzję
Planeta Singli udowadnia, że w Polsce można robić kreatywne, nieobrażające inteligencję widza, czarujące komedie romantyczne. Lekkie nie musi być synonimem głupiego.
przeczytaj recenzję
To kino, które ma ambicje wprowadzać różne tropy innych gatunków, narracji, mieszać rzeczywistość z iluzją i oddalać się od tradycyjnego thrillera. Niestety gubi się w tym i nas również.
przeczytaj recenzję