Takie filmy powstają zazwyczaj z myślą o „małym ekranie”, ale skoro znalazły się osoby, które zdecydowały się wydać pieniądze na przedstawienie podobnej historii w formacie kinowym – ich wola.
przeczytaj recenzję
W czasach Związku Radzieckiego białoruski pisarz Wasil Bykau (Wasyl Bykow) był jednym z najczęściej ekranizowanych twórców prozy wojennej.
przeczytaj recenzję
Jest jak wyblakły obraz trzymany przez wiele lat gdzieś na zapleczu muzeum. Za mało w nim konkretów – wizualnej brawury, iskry w dialogach lub prowokacji dotyczącej rozumienia sztuki.
przeczytaj recenzję
Można było nieco subtelniej ukazać nam wątpliwości targające główną bohaterką, a nie kazać nam oglądać na ekranie ujęcia przedstawiające jej wyobrażenia dotyczące męża czy miejsca zbrodni.
przeczytaj recenzję
Trochę szkoda, że nie dowiadujemy się, kogo Jonathan podejrzewa o zabicie Eleny. Wynagrodzą nam to jednak z nawiązką zmagania, jakie będziemy obserwować na sali sądowej w trakcie jego procesu.
przeczytaj recenzję