Zestaw nagród z poprzedniego miesiąca bardziej mi się podobał, ale postaram się powalczyć o czołówkę.
@Redox Jak dla mnie może nie powstawać. Jeden "Kosmiczny mecz" w zupełności mi wystarcza, a powtórka z rozrywki nie jest mi potrzebna do szczęścia.
@Movieman Oby na chęciach się nie skończyło, bo bardzo liczę na ten serial. Mieszanka obsadowa jest iście wybuchowa. Nawet K. Wydra się załapała :)
@A_Biel To główny powód dla którego na razie odpuściłem sobie na razie lekturę książek Martina. Już one same powodują irytację w miarę rozwoju akcji innego niż bym sobie życzył, a wszelkiego rodzaju odstępstwa dodatkowo by ją pogłębiły. Na książki z pewnością będę jeszcze miał czas, a tak jestem w stanie spojrzeć na całość świeżym okiem.
Początek sezonu na razie mnie nie zachwycił. Ot taki sobie łącznik wydarzeń z poprzedniego sezonu, z tym co ma nadejść, niemniej jednak odliczam dni do kolejnego odcinka :)
@Grzegorz_Derebecki W ostatnim czasie Netflix zamawia sporo seriali i nie wszystkie wyglądają zachęcająco (np. niedawny The Ranch), ale pożyjemy – zobaczymy.
@Grzegorz_Derebecki Ja nie czekam. Na razie sam koncept mnie do siebie nie przekonuje, ale tak jak w wielu innych przypadkach dużo będzie zależało realizacji. Poczekam na pierwsze zwiastuny i wtedy może dam mu szansę.
@jacks Kojarzysz może odcinek "The Doctor’s Wife"? Tam było trochę więcej na ten temat, a świadomość TARDIS trafiła nawet na chwilę do ciała kobiety.
Doktor przemierza "nieskończone światy w każdym możliwym czasie za pomocą" TARDIS, gdyż jego statek jest rodzaju żeńskiego.
@Sebioslaw Dobrze rozumujesz :)
@Movieman Tylko, że 13 posterunek też nie był pod tym względem taki idealny, a Miodowych lat nie można w pełni nazwać polskim serialem, gdyż został zrealizowany na zasadzie licencji na podstawie amerykańskiego The Honeymooners. Poza tym, oba wspomniane, im dłużej były emitowane, tym bardziej żenujące się stawały. I to jest niestety główny problem polskich stacji TV – seriale są ciągnięte zbyt długo na siłę.
Swoją drogą, przypominam sobie polski sitcom z 2002 roku (czyli zrealizowany kilka lat po debiucie ww.), który wówczas mi się podobał. Był to: Król przedmieścia, który dość szybko dokonał żywota.
Proszę czekać…