Aktywność

Norbit (2007)

Kolejne podejście i dalej obstaje przy ocenie pięć. A trafiło się dzisiaj przypadkiem w telewizorni, to rzuciłem okiem. Eddie oczywiście na wielki plus, no ale na tą babę patrzeć nie mogę. Ale jedno muszę przyznać, numer ze zjeżdżalnią wodną i basenem jest dobry. :)

Człowiek, który wiedział za mało (1997)

Ta komedia jest po prostu rewelacyjna. Idealnie w moim typie. Bill Murray przeszedł w tym filmie samego siebie!!! Muszę koniecznie sobie odświeżyć.

Willow (1988)

Ten mistrzowski film fantasy, jeden z prekursorów można rzec, po Władcy Pierścieni jest najwybitniejszym dziełem w tym gatunku filmowym. Sama zaś rola Warwicka Davisa do dzisiaj robi wrażenie. Znakomity pomysł z zatrudnieniem Vala Kilmera.

Ron Howard (I)

Troszeczkę, ale tylko troszeczkę ten reżyser jest nierówny. Przynajmniej jak spojrzę na swoje oceny filmów. No ale takie pozycje jak Willow, Edtv, czy Piękny umysł to jedne z mocniejszych pozycji w swoich gatunkach.

Kokon (1985)

Wielki wstyd dla mnie, że ja jeszcze tego filmu nie oglądałem, a może kiedyś oglądałem, ale po prostu nie pamiętam. A większość jak widzę chwali bardzo ten film. Muszę go gdzieś znaleźć i obejrzeć.

Atak na posterunek (2005)

@roksana_goly a sorki pomyliło mi się jakoś, sam nie wiem dlaczego :) Dzięki za opinię, muszę koniecznie obejrzeć. Mam generalnie wątpliwości co do tego remaku.

Atak na posterunek (2005)

Nie oglądałem pierwowzoru Camerona, więc trudno mi się do niego odnieść. Opinie czytałem słane. Remake jest w porządku. Dobrze się ogląda, ale film raczej w pamięć specjalnie nie zapadnie.

American Pie: Zjazd absolwentów (2012)

Eugene Levy jak zwykle wymiata. Ten gość jest niesamowity. A tak w ogóle utrzymany poziom serii, oczywiście tej normalnej. Niezła komedia i tyle.

Christopher Lambert (I)

Nie jest to wielki aktor, ale miał trochę ról bardzo dobrych, ale to głównie przez wpasowanie się, urok osobisty i ten obłędny wzrok. Mam tu głównie na myśli Highlandera ale nie tylko. Tak czy siak lubię gościa.

Przypadek 39 (2009)

Oceniam ten film pomiędzy sześć i siedem. Generalnie mam z tą oceną problem. Renée Zellweger faktycznie słaba, ale i tak lepiej wypadła niż w tych wszystkich Dziennikach Bridget Jones.

Proszę czekać…