Aktywność

13. dzielnica (2004)

N właśnie!!! Z tym filmem jest podobny problem jak z Adrenaliną. Należy podejść na luziku. Należy zaakceptować konwencję. Najbardziej nie cierpię, gdy film próbuje być na siłę czymś innym niż jest. Tu jest dokładnie to co proponuje producent!.

Taxi 3 (2003)

Faktycznie, ta część jakoś się jeszcze trzyma i fabuła w miarę klei. Ale już widać powolny upadek serii. Dałem szóstkę tylko z nostalgii do serii. Trzeba było zdecydowanie zakończyć na trójce.

Wasabi – Hubert Zawodowiec (2001)

Dobra komedia / można powiedzieć, że przeróbka Leona. Dobry pomysł. Reno wypadł znakomicie. Super się ogląda. Oczywiście polscy dystrybutorzy musieli coś wykombinować w polskim tytule. Jak się powiedziało A, to trzeba rzec B. Skoro dodano wcześniej do Leona zawodowca, no to…

Pocałunek smoka (2001)

I znowuż problem z ustawieniem się na odpowiednią konwencję. Jak mantra będę powtarzał, że to jest tak jak z Adrenaliną i w ogóle Stathamem. Jeśli się nastawiamy na nie wiadomo co, a nie zwykłą rozrywkę, to mam co mamy. Film przyzwoity.

Taxi 2 (2000)

Bernard Farcy jako komisarz trzyma tą część. Nie no, dalej jest nieźle, chociaż już nie to co jedynka. I tak jest dobrze, później było coraz gorzej. Zabawa przednia!

Taxi (1998/I)

Osiem bym nie dał, ale początek serii znakomity. Luc Besson wymyślił coś niesamowitego, no i do tego specyficzny humor francuski i mamy coś świetnego. Szkoda tylko, że z części na część było coraz gorzej.

Kryptonim Nina (1993)

Jakoś dopiero dzisiaj sobie o tym filmie przypomniałem. Scenariusz dobry, nie ma się co dziwić, Luc Besson jest za to odpowiedzialny. Słabszy od Nikity, ale warto obejrzeć!

Lucy (2014/I)

@dawidek98 Był wielki i jest wielkim reżyserem. Jak zaczął od Nikity, specjalnie nie piszę o Leonie, bo był później, tak poszedł jak ogień, jeden z moich ulubionych reżyserów – wizjonerów.

Niezwykłe przygody Adeli Blanc-Sec (2010)

Przypomniałem sobie. Znakomite. Palce lizać. Nie wiem do czego się czepiać w tym filmie. Ogląda się tak dobrze, że jak trafi się na reklamy, to denerwują. Stary dobry Besson!!!

Angel-A (2005)

Kolejny w kolekcji bardzo dobry film Luca Bessona, po znakomitym starcie z arcydziełami. Nikita, Leon i Piąty element. Facet był wtedy na topie. Szkoda, że później się rozdrobnił na takie sobie produkcje.

Proszę czekać…