Przeczytałem post niżej koleżanki Roksany i obejrzałem ponownie i doszedłem do wniosku, że mocno nie doceniłem tego filmu. Film z młodości. Znakomity. Szkoda panie Besson, że później już różnie bywało. Polecam też serial.
Wczoraj byłem w kinie. Jestem pod wielkim wrażeniem! Robot, który wychowuje zwierzęta na ludzi :-) Wyłamując się przy tym z programu. Bardzo mi przypominał WALL-E. Przesłanie wielkie. Disney dał wreszcie radę, bo słabo było. Antropomorfizm jest, że tak powiem scalony ze wszystkimi bajkami, ale w tym przypadku powstało coś wspaniałego. Dodam jeszcze, że film nie jest tylko zabawą w stylu Shreka, ale jest dużo momentów humorystycznych i śmiałem się zdrowo razem z dzieciarnią. I z ich mamami i tatusiami :-) Nikt nie oszczędzał na głosie. W pewnym momencie sobie pomyślałem, że to nie jest film dla dzieci, no bo przesłanie, wiele alegorii, itp. Ale później już po seansie sobie pomyślałem, że być może dzieci są od nas staruchów, mądrzejsze…
Jakoś nigdy nie spodziewałem się, że z jedynki powstanie wielka i kultowa seria i miałem rację. Słabo panie Besson, bo w końcu to firmujesz. Przynajmniej Stathan zarobił. :)
Jak czytam takie komentarze, że "debilizm do potęgi entej" to się zastanawiam nad osobowością osoby piszącej. Nie jest to film wielkiej klasy, jak też aktor odgrywający główną rolę, ale jednak chyba na co najmniej 5 zasługuje. Chyba.
Ehhh, już bym tak nie sarkał na ten film! Ludzie, to dobre dzieło. Bronię Luca Bessona i tyle. Jak już w jego profilu napisałem to jest wizjoner i stworzył na prawdę dobry film!
Daję temu Panowi ósemkę i to szczerze. Dodaję go też do mojej prywatnej listy reżyserów wizjonerów. A dlaczego? Za Leona, za Miminki, za Nikitę, za Anne i wreszcie za Piąty element (scenariusz i udział w produkcji), który uważam za jeden (po Leonie) z ważniejszych filmów historii, czy ktoś się z tym zgadza czy nie!!!
To nie jest prawda, że to zła kontynuacja. Przynajmniej dla mnie. A sam Daniel Olbrychski w podkładzie polskiego głosu dla Maltazara jest bezbłędny. To był bardzo dobry wybór.
Luc Besson zaczął swoją wielką serię w zasadzie w większości animowaną. Do wszystkich części zawsze z wielką chęcią wracam, a jedynka jest po prostu mistrzowska!
Jak to Ronaldinho napisał film jest magiczny. I taki ma być! Uwielbiam takie refleksyjne filmy. Chyba niektórzy widzą Deppa tylko w roli pirata z Karaibów. :)
Dodam, że doskonały start młodego Freddiego Highmore.
Niezła bajka, bez żadnego zastanowienia się dałem szósteczkę. Szkoda tylko, że musiałem trafić na polski dubbing, ale jakoś przymknąłem ucho na to ;-) Młody Freddie Highmore pokazał co potrafi. Aż muszę się przyjrzeć temu aktoreczkowi.
Proszę czekać…