Aktywność

Wiosna, panie sierżancie (1974)

HA! i znowu trafiłem na tą znakomitą polską komedię. Wielka przyjemność po latach sobie odświeżyć. Mistrzowski film. Tylko się tak zastanawiam, czy rzeczywiście władza ludowa taka dobrotliwa była. :) W niczym to jednak nie umniejsza filmowi.

Hotel pod Żyrafą i Nosorożcem (2008 - 2008)

I znowu trafiłem przypadkiem na któryś z odcinków. Bardzo dobrze się ogląda. Szkoda, że teraz same gnioty produkuje się. Tym bardziej, żal, że serial zakończono szybko, a może i dobrze, bo jak wiadomo jak się ciągnie tasiemce, to tylko g… wychodzi. Fraszyńska i Pieczka są the best!!!

SpongeBob Kanciastoporty (1999 - )

I znowuż z rana trafiłem na jakiejś stacji na odcinek tego serialiku. Ha Ha Ha, bawię się znakomicie. Coś ze mną chyba nie jest do końca dobrze. A może i dobrze :))))

Siedem lat w Tybecie (1997)

Mocny film i wielkie przesłanie. Wcale się nie zgadzam z jednym z krytyków, który napisał w swojej recenzji, cytuję: "typową hollywoodzką produkcją: ładną jak twarz najważniejszego aktora, ale pozbawioną jakiejkolwiek drapieżności, duchowości i autentyczności. Cepelia w wydaniu hinduskim." Nie prawda!!!

Jean-Jacques Annaud

Za same dwa filmy ten gość ma ode mnie "dziewiątkę" "Walka o ogień" i "Imię róży". Niestety jest jakoś mało płodny w twórczości filmowej. Ale może to i dobrze, bo filmy są bardziej wartościowe. ;-)

Walka o ogień (1981)

Już się zastanawiałem, czy moja ocena "osiem" nie jest za wysoka na tą produkcję i doszedłem do wniosku, że NIE! Film jest po prostu przełomowy i to jest jego wielka wartość.

Vinnie Jones

Kolejny aktor, którego w moim obecnym przeglądzie filmografii, dodaję do ulubionych. Jak już kiedyś napisałem, twardziel i twarzowiec. Może nie jest jakąś charyzmą aktorską, ale lubię faceta. I co najważniejsze sprawdza się w swoich rolach.

Ron Perlman (I)

Cóż, ten gość nie potrzebuje charakteryzacji twarzy. :-) Lubię go bardzo! Może nie wszystkie role były okej, a może produkcje słabe i tyle, ale i tak go lubię. Nie wyobrażam sobie nikogo innego w roli Hellboya!!!

Patriota (2000)

O Gibsonie się nie będę rozpisywał, bo wiadomo… Natomiast bardzo dobrze zaistniał w tym filmie jeszcze trochę raczkujący w filmie Heath Ledger, którego uwielbiam. Bardzo dobra rola!

Patriota (2000)

@dawidek98 Z tym patosem to niestety Amerykanie mają jak dla mnie problem w swoich filmach, ale może to jest tak, że my patrzymy na to przez inny pryzmat. To są ich historie i w zasadzie nie ma się co dziwić. U na w naszych martyrologicznych filmach też jest wiele patosu, bo te tematy są dla nas ważne. Dlaczego o tym piszę? Wczoraj obejrzałem Przełęcz ocalonych Gibsona i się spodobał mimo pewnego koloryzowania. Otóż ja kiedyś mocno marudziłem na te właśnie amerykańskie filmy. Muszę koniecznie to wszystko odświeżyć i zmienić mój sposób spojrzenia. :) Człowiek uczy się całe życie :)

Proszę czekać…