Aktywność

Szukam tytułu... FILMY

to chyba nie ten film, bo w tym nie chodziło o rzekę z tego co pamiętam… chociaż mogę się mylić :)

Gwiazda fdb.pl - Will Smith

szybko i przyjemnie się czyta. znam biografię Willa Smitha dość dobrze i myślę, że wszystko zgrabnie i zwięźle ująłeś. pozostaje tylko czekać aż Smith w końcu zgarnie Oscara :)

Spirit - Duch miasta (2008)

6/10 – Średniawka na maxa. Absolutna kopia wykonania Sin City. No i z milion razy nudniejszy. Wyłącznie dla fanów gatunku…

Atramentowe serce (2008)

7/10 – Przyjemne kino familijne, ale do takich klasyków jak "Niekończąca się opowieść" czy "Goonies" to mu daleko. Ot, filmik na raz.

Wojna domowa (2008)

7/10 – Ciekawa historia, pełna śmiesznych scen. Coś zupełnie innego. jakoś mi tylko jessica biel nie pasuje jako blondynka ale poza tym spoko:) polecam!

Efekt motyla 3 (2009)

6/10 – Szału nie ma :) ale dobrze się ogląda. szkoda tylko że nie wytłumaczono w ogóle skąd ta moc i jak ona działa, bo dla osób które nie widziały jedynki może być bez sensu…

Miasto śmierci (2008)

6/10 – Fajny pomysł na film, ale jakoś ani nie zaskakuje, ani nie zachwyca. Końcówka ratuje produkcję.

Odbicie zła (2008)

4/10 – Słabiutko. Standardowo ma się wrażenie "że to już było". Słabe aktorstwo i nuda to cechy tej produkcji, na bardzo nudny wieczór polecam.

Zaraz wracam (2008)

5/10 – Widać, że po roli w "Komórce" i "Strażniku" Kim Basinger nie dostaje ambitnych propozycji. Film jest tak oklepany, że szkoda słów. Rozkręcenie akcji beznadziejne, w ogóle umiejscowienie w czasie świąt bożonarodzeniowych było bezcelowe, ogromne luki w scenariuszu, motyw z bieganiem ze skrzynką z narzędziami aż prosi się o negatywny komentarz, no i zmiana wewnętrzna bohaterki też pozostawia wiele do życzenia, o finale filmu nie wspominając :) mając do wyboru tę produkcję lub na przykład "eden lake" zdecydowanie polecam tę drugą pozycję. mimo wszystko można obejrzeć dla zabicia czasu w nudne wieczory :)

International (2009/I)

7/10 – Wszystkiego po trochu. Najwięcej nudy :) ale dopiero po seansie stwierdza się że ta nuda była potrzebna żeby dość realistycznie odebrać przekaz. nie porywa, ale warto zobaczyć niezłą rolę Owena.

Proszę czekać…