Liczyłem że będzie oniryczny, wyszedł zwyczajnie sztuczny. Niezły pomysł, dobre charakteryzacje, ale reszta się nie klei.
Jedna z bardziej inspirujących wersji tej opowieści ;)
Jako wymyślny slasher jest niezły. Wzmocnienie Freddy’ego i złamanie zasad tylko odebrało mu część humoru i surrealistycznej otoczki.
Podobał mi się. Sporo klisz, ale też ciekawsza perspektywa przykutej do wózka i zdanej na pomoc innych bohaterki oraz całkiem agresywna zjawa.
obejrzanych sezonów – 1 // Niespieszny, wciągający, z dobrze nakreślonymi intrygującymi postaciami i kierownictwem. Jak dotąd historia nie zajechała daleko.
Sympatyczny halloweenowy film z dobrym klimatem oraz sympatycznymi potworkiem i czerwonym kapturkiem. // Raczej horror komediowy.
Zamiast hollywoodzkiej otwartej walki – wojna propagandowa i życie podziemia. Wciąż emocjonalnie i nareszcie bez bzdurnych tytułowych igrzysk.
To ten typ filmu, który jest wtórny, przewidywalny, szybko znika z pamięci, ale ogląda się przyjemnie i pasuje do gwiazdkowej atmosfery.
Scena z marionetką śniła mi się po nocach.
Koszmar epoki ciągłego filmowania, brawurowa rola Gyllenhaala, smolista wersja pogoni za newsami i zaiste inspirująca dyscyplina w drodze po szczeblach kariery.
Proszę czekać…