Boobie-movie! Poza całkiem ładnymi zdjęciami niewiele się w tym filmie klei, a główne wabiki (golizna, gore, 3D) nie robią większego wrażenia.
Efekciarski, ale dość sztampowy i mało angażujący.
Ksiądz dokładnie analizujący naturę nawiedzeń kontra podstępne i bardzo zwodnicze demony. I to wszystko twardo osadzone w świecie współczesnym. Karkołomne
Połączenie dwóch biegunów – chłodnego thrillera sf z ciepłymi historiami ku pokrzepieniu serc. Efekt niestety letni i nieprzekonujący.
Snobistyczny zwyrodniały dzieciak po praniu mózgu dostaje zasłużone bęcki od swoich ofiar – że niby powinienem mu współczuć?
Nihil novi, choć całkiem dobrze podane. Powód podmiany wozu mało wirygodny, ale fabuła wciągająca pomimo mocno ograniczonej widowiskowości. Niezły popis Walkera
Finałowe walki lepsze i lepiej sfilmowane niż w jedynce, ale sam seans trochę gorszy. Rola Ruhiana w tej części daremna. Mięssko…
Dynamiczniejszy, z lepszą muzyką, ale też i zbyt rozwiniętą Metsologią. Całość taka sobie, ale finał mocarny! // Scena po napisach na miarę "Avengers" xD
Pastiszowy potencjał nieco niewykorzystany, za to bardzo dobre zdjęcia i muzyka oraz Dan Stevens z łatwością deklasujący Gosslinga ("Drive") i Goode’a("Stoker")
Rehabilitacja Natalego po poszatkowanej "Istocie". Spokojnie, nastrojowo, z dobrym pomysłem na odwrócenie schematu i bardzo dobrą Breslin na pierwszym planie.
Proszę czekać…