Aktywność

John Boyega chciałby zagrać Bonda i ma nawet kandydata na reżysera

Jakby ktoś chciał wiedzieć, to ja też chciałbym zagrać Bonda! Może i nie mam doświadczenia, ale jakby reżyserował mnie James Cameron, Roberto Rodriguez, czy chociaż Tommy Wisseau, to też powinniśmy wnieść nieco inne spojrzenie na postać.

Odtwórca Szatana w filmie ''Constantine'' twierdzi, iż sequel powstanie

@Bercik022 drobne sprostowanie – nie tyle Marvel, co Warner z DC (Vertigo). Dlatego Constantine’a nie ma w MCU, ale buja się w telewizji w Arrowverse.

Come Play (2020)

Taka kolejna wariacja na temat slendermana – wykonana dobrze, z niezłymi jumpscare’ami (z których niewiele wynika) i przewidywalną fabułą. W sam raz na jeden jedyny raz.

Półwysep (2020)

Trochę jakby koreańska "Ziemia żywych trupów" – konflikt o pojazd, trupy bardziej jako tło, tylko trochę słabsze efekty i miejscami trochę zbyt przesadna gra aktorska. Ogląda się dobrze, akcja jest całkiem wartka, ale odstaje od pierwszej części (mniej więcej jak "Ziemia …" od "Nocy żywych trupów").

"Arrowverse" zmienia nazwę - Stephen Amell nie jest z tego powodu zadowolony

Arrowverse bez "Arrowa", to jak rajd Paryż-Dakar nie starujący z Paryża. A nie, czekaj…
Trochę bez sensu dla CW byłoby nazywanie uniwersum "Arrowverse" jeżeli stacja nie kręci dalej "Arrowa". CWverse nie brzmi w ogóle, ale kręcenie nosem Amella wygląda jak foch aktora któremu odcięli dostęp do zabawek.
Generalnie wielka drama o nic – nazwę można zmienić, a o jakość i tak zadba CW. ("Swamp thing" tylko od HBO!)

Possessor (2020)

Wciągający klimat, intrygująca rozgrywka oraz udane elementy gore przykuwają do ekranu w oczekiwaniu na finałową konfrontację. Niestety finał następuje nieco zbyt szybko, co odrobinę psuje konsekwentnie budowany nastrój. To jednak wciąż solidna pozycja.

Sugarland Express (1974)

Niezła reżyseria, dobry finisz i sporo akcentów humorystycznych aby jakoś dało się polubić bohaterów, a może i nawet im pokibicować. Dość naiwne, pokrzepiające kino drogi.

Dlaczego kina w Polsce zostały zamknięte? Kuriozalne wyjaśnienie rzecznika polskiego rządu

W sumie jakieś ziarnko sensu w tym tkwi – jak jest w mieście parę kin i jest dobra komunikacja to się nie chodzi do najbliższego kina, tylko tego który akurat ma dogodny repertuar. Odwiedzałem kina w Śródmieściu, na Woli, Sadybie, Żoliborzu i Mokotowie. Za spożywczakami lub prasą tak bym nie jeździł.

Rząd wprowadza nowe obostrzenia - od soboty kina w Polsce zamknięte

@Siwy1984 Co do maseczek – męką bym tego nie nazwał. Jak podczas marcowego zamknięcia trzeba było wychodzić w maseczkach, to się dość szybko do tego przyzwyczaiłem. Mam trzy dychy, lipną kondycję od dziecka (w szkole nigdy nie przebiegłem kilometra bez zadyszki a teraz jest tylko gorzej) i małą ciążę spożywczą – pięć godzin w maseczce nie stanowi dla mnie problemu. Od otwarcia kin obejrzałem 18 filmów i maseczka mi w niczym nie przeszkadzała.

Inna sprawa to przestrzeganie tego przepisu. Podczas dzisiejszego seansu na sali było z 15-20 osób i praktycznie każdy wstając z fotela zakładał maseczkę, bo praktycznie wszyscy mają ten przepis gdzieś. Zwłaszcza w multipleksach – w mniejszych kinach tak z połowa widowni jeszcze starała się go jakoś przestrzegać.

The Grudge: Klątwa (2019)

Nudne, niemal wyprane z emocji i pozbawione zaskoczeń oraz skutecznych jump scare’ów ghost story – gdyby nie podłączenie pod markę "Ju-on" zapewne film nie zarobiłby nawet jednego dolara.
Kilka charakterystycznych elementów "Ju-on" (czy ogólnie j-horroru) przerobiono tak by niczym się nie wyróżniały. Całość do zapomnienia w minutę.

Proszę czekać…