Chapeau bas!
Najlepszy minimalistyczny plakat jaki widziałem od dawna! O ile zwiastun subtelnością w satyrze na kondycję kościoła nie grzeszył, to ten plakat odpokutował za niego z nawiązką.
Zacząłem zbierać wszystkie tytuły tegorocznego festiwalu w jedną listę na FDB. Liczę że uda mi się ją ukończyć przed ogłoszeniem pełnego programu i rozpoczęciem przedsprzedaży biletów. Dla zainteresowanych podaję link: https://fdb.pl/lists/103211-34-wff
"W moim królestwie obowiązuje tylko jedna zasada – żadnej miłości!" Po tym zdaniu wiadomo już, że wszystko trzeba wziąć w ogromny nawias, a emocje ulatują.
Pomysłów na gagi było tak mało, że w epilogu trzeba było omówić pokazane wcześniej przeróbki plakatów. potem skręcić mix wpadek z planu, a i tak nie ma 90 min
Powinno być punkt wyżej, bo przygoda jest widowiskowa i kolorowa, ale już w samym wstępie składa widzom obietnicę której nie raczy dotrzymać. // Nirvana w kopalni – wtf?!
Bogata, ciekawa historia rozwoju technik przedstawiania filmowych potworów – od kostiumów i charakteryzacji, poprzez animatronikę do modeli komputerowych.
Może to i dokument o staruszce kradnącej diamenty, ale najbardziej frapująca jest tu biegłość adwokatki w reinterpretowaniu dowodów i poszlak.
Familijne kino przygodowe z typowymi dla Burtona ozdobnikami (starcie potworków ze szkieletami w cyrku). Świetna Green oraz dwójka głównych dzieciaków, tylko ci źli jacyś bez wyrazu.
Pretensjonalnie artystyczny styl w którym co druga kwestia jest wykrzykiwana ku niebu.
Nakręcone 80% filmu można obecnie obejrzeć zmontowane od czapy z opisem niezrealizowanych scen na tle ulic Warszawy – co daje tylko jeszcze gorszy efekt.
6,5 // Absurdalne i spowite czarnym humorem spojrzenie na komedię romantyczną ze szczyptą melancholii.
Proszę czekać…