W sumie dobrze że nie poszedłem do kina, bo przy czwartej opowieści spłakałem się jak bóbr.
Zaczynam doceniać docu-dramy! Amatorskie zdjęcia, bezsensowne epizody, śledztwo bez napięcia, postacie tak mdłe, że tylko Przybylskiej szkoda i kiepski finał.
Nastoletni romans w formie kina drogi. Fabularnie sztampowy i naciągany, ale przyzwoicie wykonany.
Zakończenie trochę naciągane pod myśl przewodnią, ale nadal ciekawe.
5,5 // Liczyłem na komedię z nutką satyry, a dostałem manifest społeczno-ekologiczny. Konflikty są sugerowane i zamiatane pod dywan, a szerszy obraz nie istniej
Dramat o żałobie, thriller o prześladowcy, czy horror o bycie nawiedzającym dom? Z każdego po trochu i niestety trochu za mało. Niespieszne tempo tylko dobija
8,5 //Odpowiednio wyważone proporcje komedii romantycznej i komediodramatu. Plus nawet ciekawsza relacja zięcia z niedoszłymi teściami (i świetna Holly Hunter!)
obejrzanych sezonów – 1 // "Heroes" bez komiksowej stylistyki i z wyraźnymi imigranckimi analogiami.
6,5 // Woody Harrelson i jego mało subtelny i niefiltrujący wypowiadanych słów bohater robią film.
"Osaczeni" wannabe. Wykonanie nie jest złe, główny tercet gra dobrze, ale zabrakło tej dynamiki relacji duetu Zeta Jones-Connery. I Katrinka lepiej omija lasery
Proszę czekać…