Aktywność

Lekarstwo na życie (2016)

7,5 – zakończenie trochę psuje efekt. Zjawiskowe zdjęcia, dobry nastrój, sprawna reżyseria, dobre aktorstwo i muzyka rodem z "… Rosemary".

Czarna Maska (1996)

6,5 // Styl walk, stroje i klimat zapewne stanowiły wyznacznik dla "Matrix", jednak montaż, fabuła i przerysowane aktorstwo to niestety jeszcze nie ta liga.

SMILF (2017 - 2019)

obejrzanych sezonów – 1 // IMO nieco za dużo patologii i nieodpowiedzialności oraz za mało humoru, by uznać go za serial komediowy. Aż żal dzieciaka.

Intruzi (1992)

5,5 // Trochę jak "Bliskie spotkania …" – dramat z elementami SF. Nie ma fajerwerków, akcja jest niespieszna, ale całość wykonana jest nader solidnie.

Rajskie jezioro (2008)

Surowy, brutalny – rozrywki może zbyt wiele nie zapewni, ale działa na wyobraźnię.

Batman v Superman: Świt sprawiedliwości (2016)

Gdyby nie te futurospekcje i gdyby Lex nie był tak irytujący, a Cavill był radośniejszy… Intryga nie była zła, pojedynek udany, a i nowy batmobil klawy.

Pasażer (2018/I)

6,5 // Niemal jak "Non-stop", tylko nieco gorszy. Neeson z gitarą wymiata, ale reszta to średniawka. // PS. Czy poza imieniem były nawiązania do "RoboCopa"?

Gra o wszystko (2017)

8,5 // Tak przegadany, a przy tym tak absorbujący! Świetna Chastain, bardzo dobry Elba i świetnie napisane, zagrane i zmontowane dialogi & monologi.

Krwawy sport (1988)

guilty pleasure. +1 za kultowe szpagaty i grymasy Van Damme’a (z oślepieniem na czele).

Zły porucznik (1992)

Za dużo obstawiania, a za mało sprawy i wyskoków. Świetny Keitel w roli głównej, mocna scena mandatu i przejmująca wyrzutów w kościele. Nierówny ale warto.

Proszę czekać…