Wizualna perełka, a reszta niech pozostanie milczeniem…
IMO bardziej film obyczajowy o pretensjonalności sztuki, niż komedia. Zacny pomysł na punkt wyjściowy, ale niespecjalnie wykorzystany.
Space-operowa beka (nie pozbawiona jednak scen smutnych) z ciekawie rozwijanymi postaciami i świetnym soundtrackiem (+1 za Hasselhoffa w napisach).
obejrzanych sezonów – 1 // Dość kampowa, nieco humorystyczna i nierówna antologia. Najlepsze "Matchmaker", "Chronos" i "Bob", liche "Cinethrax" i "Polybius"
obejrzanych sezonów – 1 // Ciężko przywyknąć do podróbek kultowego duetu, ale jako serial sensacyjny napędzany wzajemnymi docinkami i wybuchami wypada świetnie.
Gatunek i tytuł są zwodnicze – to raczej film obyczajowy i to ze sporą dawką melancholii. Na plus świetna Rebecca Hall i nawet nieźle jej partnerujący Sudeikis.
Nawet potrafi zaintrygować i umiejętnie sprzedać perspektywę bohaterki, jednak im dalej w las tym robi się przeciętniej.
Niby nie taki zły i jest parę akcji, ale bohaterowie są bezbarwny, aktorzy bez charyzmy, a przeciwnicy teatralnie pchają się pod ogień.
Świetny pomysł na komedię ale niestety wykorzystany w niewielkim stopniu. Lepiej chyba sięgnąć po "Straż sąsiedzką" lub "To już jest koniec" z Peggiem.
Jak dla mnie zbyt wolny i melancholijny (zwłaszcza przy znajomości "Equilibrium"), ale dla zwolenników spokojniejszego kina chowa parę atutów w zanadrzu.
Proszę czekać…