Trochę niewykorzystany potencjał komediowy, chociaż finałowy pojedynek świetny. Reszta standardowo – dobre efekty, znana fabuła, mdły czarny charakter.
Breslin i Foster robią ten film! Familijna średniawka nakłaniająca do otwartości w motywującym i pouczającym wątku Foster oraz … do izolacji w wątku Nim?
Lepszy od jedynki – absurdalniejszy humor, nieco lepsze tempo oraz natchniona przez Morrisona z Indianinem fabuła.
Maska z wyłupiastymi oczami robi wrażenie (długo trzeba na nią czekać), reszta niestety nie. Teatralnie zagrany finał rozczarowuje najbardziej.
Schematyczny, ale całkiem solidny i nieźle umotywowany. Niski telewizyjny budżet aż tak nie przeszkadza.
tajemnicza wyspa, czarny dym, flashbacki i grupa poszukiwawcza. Potencjał na mix "Zagubionych" i "Martwego zła" zmarnowany budżetem i zdolnościami ekipy.
Zaczyna się kiepsko od dwóch przerysowanych sióstr emo, ale wraz z dalszym rozwojem wypadków i relacji film coraz bardziej zyskiwał. Jeden z lepszych wilkołaczy
Pomysł niezły, ale bohaterowie to imprezująca grupka z może dwoma wyjątkami – cokolwiek ich spotka, mnie nie rusza. Duchy w czerni i bieli też pachną taniością.
Film nie o reżyserze, lecz o geeku i jego uczuciu instant z natychmiastową wpadką. Niezbyt szlachetne postawy na +, ale wczesny finał pomija ich konsekwencje.
Found footage z czwórką licealistów próbujących opuścić szkołę – o maturze raczej nie słyszeli. Kiepskie postaci, oklepane chwyty i mdłe straszydło.
Proszę czekać…