@Movieman
Dwójka fajna, ale ja bym głosował na piątkę. W ogóle czemu te plakaty promujące film na świecie nie mogą tak wyglądać? Czemu muszą być robione wg tego samego, dennego szablonu? Szkoda. Bo podobnie jak przy Czasie Ultrona są mega pomysłowe .
Dla mnie ten kilkusekundowy teaser z dzięciołem to absolutna miazga. Ma w sobie więcej klimatu niż 99 procent zwiastunów 2-3 minutowych. Ten plakacik też bardzo fajny – pomysłowy, ale bardzo prosty, idealnie trafiający w klimaty Fargo.
NOWA MOC, SERIO? Kolejna część Star Warsów? Czy tylko mi się wydaje, że to brzmi niezamierzenie śmiesznie? :D
Ha ha ha, w sumie racja. Ale powiem Ci, że żałuję trochę, że porzucił Justice League. Chciałbym zobaczyć co by z tego wymyślił. Hellboye takie złe nie były.
Ale Del Toro robi też swoją wersję Pinokia. tylko, że nie dla Warnera a dla Disneya, Zapomniałem o tym w newsie wspomnieć.
Nie będę ukrywał – to mogłoby być naprawdę strasznie intrygujące! Jeden z moich ulubionych reżyserow, będący też reżyserem, któy jest raczej niedoceniany, tworzy film o Pinokiu. Inna sprawa, że ta klasyczna animacja jest naprawdę mrocznym filmem – w sumie to jest to chyba najmroczniejsza animacja Disneya w ogóle – i jeśli PTA dostałby chociaż odrobinkę swobody to mogłoby być tutaj kilka ciekawych momentów.
Chciałbym to zobaczyć, głównie w ramach filmowego eksperymentu.
No i Fassbender. Nominacja do Oscara pewna, statuetka raczej też. Ale to byłby policzek dla Leo – rola u Inarritu, kolejna nominacja. A smaczku dodaje to, że on był pierwszym wyborem do zagrania Jobsa :o
Bez rewelacji – Po nowym Pixarze wbiłem jeszcze do kina na trzecią część tej serii i cóż – niebo, a ziemia. Seans jest sympatyczny, szybko zlatuje głównie dzięki żółtym stworkom, ale w pewnym momencie nawet i ich wygłupy zaczynają trochę męczyć. Do tego wali na kilometr wtórnością poprzednich części. Historia dosyć przeciętna, podobnie zresztą jak czarny charakter.
Jest ok, ale żadnych rewelacji 5/10
Pixar znowu wielki :) – Mega animacja, Pixar wraca w wielkim stylu do formy. Fantastyczna paleta barw, przesympatyczne postacie, humor wysokich lotów i w ogóle pomysł na ten film to jakiś totalny odlot. W czasie seansu towarzyszyła mi masa emocji – od wzruszeń po niesamowitą radochę. W pewnym momencie bawiłem się chyba lepiej niż dzieciarnia na sali XD
No i dodam, że od czasów Iniemamocnych, Pixar nie miał tak potężnych podwalin pod kolejną część.
PS Krótkometrażówka "Lawa" również świetna. Niby banalna opowiastka o miłości, ale całkiem urocza. Jak zwykle zresztą.
Wiadomo spojlery!! – Wiadomo spojlery!! Wiadomo spojlery!! Wiadomo spojlery!! Wiadomo spojlery!! Wiadomo spojlery!!
To byłby niezły trolling ze strony twórców jakby się okazało, że Colin zagra tylko w dwóch odcinkach :D
A odcinek lepszy niż ten pierwszy. Ruszyło coś do przodu przez co nie było aż tyle miejsca na mroczną przeszłość bohaterów. Oczywiście nadal są momenty, gdzie jest to podkreślane, ale nie rzucało się aż tak w oczy.
No i trzeba o tym napisać – kolejny fantastyczny występ Weroniki Rosati w Hollywood. Widać, że nasza artystka ma talent. Szkoda tylko, że ją zaszufladkowali w takiej a nie innej roli :/
Proszę czekać…