Zapijaczona, starzejąca się, była gwiazda lat 80-tych Mickey Rourke zagrał zapijaczonego, starzejącego się, byłego gwiazdora wrestlingu z lat 80-tych. Rezultat? Nominacja do Oscara i milionowe kontrakty.
Analizy ekspertów? Bzdura. Tylko odważnymi decyzjami takimi jak Machete i Inferno Lohan może uratować swoją karierę.
Robi to aby promować Wall Street, ani Spielberg ani Bay się nie obrażą, bo znają reguły tej gry.
Na świecie sprzedaje się bardzo dobrze, ale w USA może okazać się klapą roku. Jak na razie jeśli przyjmiemy te 200 mln, Robin może "poszczycić się" najgorszym otwarciem z do niedawna ekskluzywnego grona 200-milionowych potworów.
Może nie aż tak głupich, bo w większości to reszta świata ratuje finanse gniotów w stylu Mumii3 czy 2012. Może po prostu nikt nie umie w ich świadomości przełamać stereotypu, że kino nazwijmy to historyczne, to nuda i przegadanie.
Z wielu także polskich opinii wyłania się obraz Robin Hooda jako filmu w którym stoją i gadają, idą i gadają, jeżdżą konno i gadają, a na końcu bitwa budzi widzów.
Mam nadzieję, że dzięki I’m with Cancer i Green Hornet niektórzy inaczej spojrzą na jednego z moich ulubionych aktorów i nie będą go o zgrozo porównywać do Mroczków (no nie mogę, gość ma taką charyzmę, że rozsadza ekran, a tu go porównują do aktorów z telenowel). A i nie palę zioła.
W USA zarobi ok 100 mln$, więc ze świata potrzebuje kolejnych 300 mln dzięki aż 200 mln budżetu. Mimo nagromadzenia premier, sądzę, że da radę, ale dla Universalu będzie to jedynie nagroda pocieszenia.
Tym razem nie o Zombie, może Romero odżyje.
Kto wydał na ten film 200 mln$? Na co? Naprawdę nic nie nauczyły ich klapy Królestwa Niebieskiego (130 mln$ budżetu) czy Aleksandra (155 mln budżetu)? Nie oglądałem Robina, ale na pewno dałoby się zamknąć jego budżet w 150 mln$.
Przy takim budżecie 37 mln na otwarcie jest wręcz katastrofą i znowu na kilka lat pogrzebie filmy kostiumowe. Zresztą coś czuję, że za tydzień budżet w magiczny sposób skurczy się do jakichś 130 mln$.
Za tydzień Shrek 90-100 mln$, McGruber 10-15 mln$
Reklama zegarków połączona z promocją JCVD. Zobacz ile Bond reklamuje pierdół przy okazji każdego wejścia do kin.
Bruce Willis i Joseph Gordon Levitt- normalnie uderzające podobieństwo :)
Proszę czekać…