Smakosz ostatnio zawojował forum, aż muszę zobaczyć to dzieło, w którym reżyser, były pedofil Victor Salva dręczy nastolatków. Autobiografia?
Według mnie Iron Man 2 jest jedynym filmem tego lata który finansowo nie zawiódł, spokojnie powtórzy wynik jedynki.
Wynik podobny do Smoka, będzie dla producentów Shreka…upokorzeniem. 200-210 mln $ wpływów z kontynuacji najbardziej kasowej animowanej serii to nie jest powód do dumy, a właśnie chyba tylko na tyle stać Ogra w tym sezonie.
Za tydzień może dojść do wielkiej niespodzianki- Seks w wielkim mieście 2 mimo premiery w czwartek może wyprzedzić Księcia Persji. Tym którzy przecierają oczy ze zdumienia przypominam, że rok temu Noc w muzeum2 wyprzedziła Terminatora4. Jak na razie po wynikach ze świata, Prince of Persia nie zapowiada się na wielki przebój.
Friedberg i Seltzer wracają, ratuj się kto może!
W ogóle ciekawa jest sytuacja z polskimi ocenami Prince of Persia- Fdb 7.6 i pozytywna recenzja, FW 8.5 i pozytywna recenzja, Stopklatka 7.8 i przeciętna recenzja, GW pozytywna recenzja od Pawła T. Felisa (!!!! aż musiałem 2 razy sprawdzić hehe)
Tymczasem na Imdb 6.6 i gnojenie, a na Rotten 56%. Nie oglądałem jeszcze filmu ale utarło się w naszym kraju, że głupi Amerykanie bezkrytycznie uwielbiają swoje głupie superprodukcje, a tu niespodzianka.
Już wietrzysz jakieś spiski, tak jakby zbyt wydumana była odpowiedź, że redaktorowi Dajerowi film po prostu się podobał. Zresztą dał mu 8.
U konkurencji film też ma pozytywne recenzje. Bogaty ten polski dystrybutor :)
Finansową klapą. Dla mnie Królestwo w wersji kinowej to film przeciętny, natomiast w wersji reżyserskiej bardzo dobry.
Wydaję mi się, że tak samo mówiono w latach 90-tych gdy po Terminatorze2 i Parku Jurajskim główną rolę w superprodukcjach zaczęły pełnić komputerowe efekty. Może i blockbustery dostały lekkiej zadyszki pod względem poziomu, ale ogólnie kino przetrwało :)
Mnie też nie przekonuje, chyba rzeczywiście Scarlett byłaby lepsza.
To ja mogę podać szczegóły fabuły. We współczesnym amerykańskim liceum ktoś zaczyna zabijać na wzór mordercy z filmu "Stab". Wymienionej w artykule nowej gwardii udaje się dotrzeć do uczestników wydarzeń na podstawie których powstał film (Arquettowie i Campbell). Razem szukają mordercy.
Jeśli dobrze pójdzie dostaniemy do tego analizę zmiany zachowań młodzieży z lat 90-tych i tej współczesnej, a także zgryźliwą satyrę na współczesne horrory w stylu Piły i Hostelu. Jeśli pójdzie źle, niestrawny film o głupich współczesnych nastolatkach i mordercy.
W obu przypadkach dostaniemy też dość niepotrzebny sequel serii która jest jednym z symboli lat 90-tych.
Proszę czekać…