Rockwell nie był takim złym kandydatem, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę, że wcześniej z projektem związani byli Tom Cruise i Nicolas Cage…
Dobrze, że nie kręcą biografii Eddiego Veddera…
Niewykorzystany potencjał – Byłby o wiele, wiele lepszy bez tej całej konwencji w stylu Power Rangers, ale może za dużo wymagam od filmu familijnego. Tylko miejscami trafnie skorzystano z szansy jaką daje koncept przeniesienia licealnych problemów w świat superbohaterów.
Obejrzałem dla Bruce’a Campbella, jako wuefista pojawia się w kilku ulubionych, sztandarowych pozach i minach, więc na pewno w miły sposób zgarnia swoją gażę.
Ogólnie można obejrzeć, ale widz może złapać się na myśli, że nakręciłby to o wiele lepiej i inaczej.
Konkluzje po przeczytaniu artykułu w Filmie:
1. Multipleksy w Polsce działają na granicy opłacalności, więc cieszmy się bo powinniśmy płacić drożej za bilety
2. Żarcie jest drogie bo Złośliwi Sprzedawcy Batoników sprzedają do kin po zawyżonych cenach, więc cieszmy się bo powinniśmy płacić drożej za jedzenie
3. Działalność w branży kinowej to najgorsza robota na świecie (na pewno hutnik i górnik mają lepiej)
4. Cieszmy się bo powinniśmy płacić drożej
Ciężko wyrokować, ale zapowiada się szalenie "bezpieczny" film. Reżyser i obsada bez jakiegokolwiek ryzyka i polotu (no może tylko Weaving jest takim światełkiem w tunelu).
Szczerze mówiąc to marny, wklejenie kilku postaci bez żadnego pomysłu.
Bo trailer najbardziej ruszy tych którzy wychowali się na VHS-ach z Sylwestrem czy Dolphem, lub przynajmniej choć trochę pamiętają czasy gdy królowały te proste mordobicia. Ledwo łapię się do tej drugiej grupy, ale zwiastun mi się podoba.
Mimo tych efektownych, pewnie komputerowych "dziur", twarz Englunda z pierwszego Koszmaru nadal wydaje mi się lepsza. Najważniejsze jest to jak będzie prezentować się na filmie, a nie na rozjaśnionym screenie ze zwiastunu.
Nawet reżyser krytykuje tą konwersję, to ostateczny sygnał aby nie iść na 3D Tytanów. A Leterrier już chyba nie znajdzie pracy w Warnerze.
Proszę czekać…