Za bardzo może pokręcę nosem, ale żaden z kandydatów ani kandydatek jakoś do mnie nie przemawia. Pewnie to shortlista, więc 2 aktorów znajdzie się ostatecznie w obsadzie kolejnej odsłony X-Menów.
Świetny wybór. Po jego fenomenalnej roli w "Wyścigu" kupuję każdy następny jego film. Mam nadzieję, że będzie to długotrwała współpraca z Marvelem, bo chłop nadaje się do zagrania ciekawych czarnych charakterów.
Idzie jak błyskawica! Dobrze, że zamiast roli w "Uncharted" wybrał ten angaż, bo wydaje mi się, że postać którą grałby przypominałaby za bardzo Petera Quilla z tegorocznych "Strażników Galaktyki".
A możliwa jest także poprawa formatu wyświetlania komentarzy na forum? Obecnie jest np. godzinę temu, 4 miesiące temu, rok temu itd. Nie wiem jak inny, ale preferowałbym dawny sposób zapisu, czyli data z godziną.
Czarna pantera – Mimo, że w uniwersum Marvela występowało wielu czarnych aktorów, to dopiero pierwszy film Marvela z główną rolą Afroamerykanina. Wcześniej widzieliśmy m.in. Idrisa Elbę jako Heimdalla w Thorze czy Anthony’ego Mackie’ego jako Falcona.
Dobry wybór Bosemana na tytułową postać. Jedyne co mnie martwi to nazwisko Aviego Arada wśród producentów filmu.

Poszerzanie uniwersum – Dobrze widzieć, że "Strażnicy Galaktyki" to nie były jedynym filmem poszerzającym świat uniwersum i wprowadzającym nowe postacie do niego.
Gdyby nie ogromny sukces finansowy Guardians of Galaxy powiedziałbym, że jesienna data premiery w 2018 roku jest ryzykowna. Ciekawy jestem wyboru reżysera, ale pewnie Marvel nadal będzie szukał kogoś z pogranicza pastiszu i komedii (J. Gunn, bracia Russo).

Pierwsza superbohaterka w uniwersum Marvela! – Po tym jak Warner Bros. ogłosiło solowy film o Wonder Woman, Marvel bierze na warsztat bohaterkę ze swojego uniwersum. W komiksach przewinęło się wielu kapitanów Marvel, ale film najpewniej skupi się na Carol Danvers.
Czekam, jak na każdy kolejny film Marvela, bo studio wyrobiło sobie już własną markę.

Faktycznie, najlepsza z dotychczasowych zapowiedzi. O obsadę się nie martwię, bo aktorzy zagrają przynajmniej na przyzwoitym poziomie. Obawiałbym się skopanej reżyserii, bo Scott od czasu "Amerykańskiego gangstera" nie nakręcił niczego godnego uwagi.
Polecam wyświetlić na jakimś dużym telebimie ten spot narodowcom. Ciekawe po ilu sekundach zaczną palić ekran.
Proszę czekać…