Wiedziałem od początku, że coś złego się święci jak zobaczyłem Reynoldsa biegającego po planie w rajtuzach :)
http://fdb.pl/film/209896-green-lantern/zdjecia-z-planu
Makabra… nie wiem czy śmiać się czy płakać. Na zwiastunie aż tak tandeta nie wylewała się jak na tym klipie.
Tylko, że chyba autorem recenzji nie jest Adam a pan Jakub Ćwiek – tak wynika ze strony z filmem i recenzji przy nim. Jednak nie umniejsza to tekstowi, który przyjemnie się czyta.
I kolejne: Katar i Oman.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Katar
http://www.imdb.com/country/qa
http://pl.wikipedia.org/wiki/Oman
http://www.imdb.com/country/om
Edit: Kosowa również nie ma w bazie.
http://www.imdb.com/country/xkv
Plakat z Evansem znacznie słabszy od poprzedniego postera. O dziwo jednak jestem spokojny o tę produkcję.
Dzisiaj właśnie skończyłem sezon pierwszy i muszę zgodzić się z tą opinią :)
Świetne 24 odcinki, mam nadzieję na podobny poziom w następnych kilku sezonach. Lubię ten typ humoru – totalnie absurdalny, wiele nawiązań do popkultury i udane wplątanie to narracji za kadru, głównie postaci dr Doriana granej przez świetnego Zacha Braffa. Kilka wątków dramatycznych również się zdarzyło, ale twórcy umiejętnie je balansują.
Za pierwszy sezon: 9/10
Trzyma klasę. Czuję, że Fincher powtórzy sukces jaki odniósł jego ostatni "Social Network".
Trudno, żeby pierwszy teaser był super spójny, 100 procentowo zrozumiały i przy tym mega ekscytujący. Poza tym brak tu jakichkolwiek dialogów, sam szybki montaż, rozbrzmiewająca muzyka. Podobna sytuacja była z dwoma pierwszymi teaserami wspomnianego "Social Network". Podkręcały jedynie klimat i dopiero prawdziwie aktorski zwiastun rozwiał wszelkie wątpliwości.
> micamic o 2011-05-29 23:33 napisał:
> Gonitwy i strzelaniny w westernach już dawno się wszystkim znudziły. Ten film
> pozytywnie zaskakuje a postacie głównej bohaterki i szeryfa Cogburna sprawiają,
> że na długo zapada w pamięć. Genialna rola Jeffa, mam nadzieję, że będzie oskar
> – scena w sądzie naprawdę nieźle zagrana.
Raczej Oscar jest niemożliwy, bo ceremonia wręczania nagród odbyła się w marcu i nagrodę w tej kategorii zgarnął Colin Firth za "King’s Speech" :)
Trochę niesprawiedliwie zjechany film zarówno przez widzów jak i krytykę. Niezła adaptacja komiksu podana w bardzo lekkiej formie. Reżyser kurczowo trzyma się schematów gatunku, używa sprawdzonych zagrań, ale jego film nie traci na tym. Z kolei Seth Rogen zaskakująco dobrze wypadł w roli Zielonego Szerszenia, podobnie Waltz jako czarny charakter. Utrzymanie filmu w komediowej konwencji chyba było dobrym pomysłem, nolanowska surowość czy wirtuozeria Snydera nic by tu nie wskórały.
6/10
Proszę czekać…