W przeszłości sprawa ta była wielokrotnie poruszana. Osobiście jest dla mnie bzdurą ocenianie ludzi, szczególnie kiedy widzę jak ta opcja funkcjonuje na innych portalach. Jedyną innowacją w tej kwestii bym widział dodawanie ludzi do ulubionych.
A co mają admini do spraw technicznych i innowacji na portalu? Na filmwebie, z którego się przeniosłeś chyba również osoby te zajmowały się jedynie porządkiem na forach.
Zakładam, że TA sugestia została dodana przez ciebie. Powoływanie się na inne portale, że "tak mają" jest dla mnie totalnym bełkotem i żadnym argumentem wprowadzenia tejże funkcji.
Wielką prowokacją również tego wybryku bym nie nazwał, również uważam, że wyrzucenie go z festiwalu było nade wszystko zbyt surowym posunięciem. Nie zmienia to faktu, że zachowanie było niedorzeczne, jak i jego następstwa – wypowiedzi o jakiej to wielkiej dumie Larsa i jego najbliższych z takiej decyzji organizatorów festiwalu.
Złota Palma! – Zakładam, że po raz kolejny fdb przespał festiwal i o wynikach nawet nie wspomni.
Dziennikarze byli zgodni, że tegoroczny festiwal obfitował w mnóstwo świetnych produkcji. Nie ma się co dziwić, bo w konkursie głównym nie brakowało filmów reżyserów z wielkimi nazwiskami (Almodovar, Malick czy bracia Dardenne). Byli i też debiutanci festiwalowi jak Nicolas Winding Refn, który zgarnął Palmę za najlepszą reżyserię za film "Drive". Obstawiano, że będzie to zwykły produkcyjniak z hollywoodzkimi sławami w obsadzie. Jednak pierwszy klip (świetny klimat!), pierwsze seanse, recenzje rozwiały wątpliwości i okazało się, że jest to czarny koń festiwalu i dawano mu realne szansę na nagrodę główną.
O błazenadzie jaką odstawił Von Trier chyba każdy już słyszał. Zapewne jakiś chwyt reklamowy (jeżeli tak to bardzo udany, bo trąbił o tym cały Internet, radio i telewizja), bo inaczej takiego infantylnego zachowania nie potrafię wytłumaczyć. "Melancholię" też wysoko oceniano, jednak z każdym dniem i szopką reżysera szansę jednak proporcjonalnie malały. Kirsten Dunst jedynie zgarnęła nagrodę za najlepszą kreację kobiecą. Widać, że Lars ma czujne oko na kobiecą część ekipy, bo 2 lata temu odtwórczyni roli w "Antychryście" – Charlotte Gainsbourg również nagrodzono Palmą.
Warto wspomnieć o pierwszym filmie Takashi Miike’a – "Ichimei", będącego reinterpretacją sławnego "Harakiri". Jest to pierwszy film 3D, który zakwalifikowano do konkursu głównego. Pewnie w przyszłości będzie coraz więcej takich pozycji. Ciekawie prezentuje się film "The Artist", niemy (!), czarno-biały film, który porównywano do "Bulwaru zachodzącego słońca". Tutaj francuski aktor – Jean Dujardin z kolei został nagrodzony Złotą Palmą za swoją rolę.
No i w końcu "Tree of Life" ze Złotą Palmą. Od początku mówiono o bardzo dużych szansach filmu Malicka. Zwiastun prezentuje się świetnie, miejmy nadzieję, że film jest równie udany i opinie niektórych recenzentów, jakoby film zbliżał się niebezpiecznie do granicy pretensjonalności są mylne. Miejmy tylko nadzieję, że Terrence Malick zacznie teraz częściej kręcić i jego nowy projekt, jeszcze niezatytułowany również w przyszłym roku (czy latach) zostanie zakwalifikowany do konkursu.
Jeżeli ktoś wahałby się przed zakupem DVD czy w ogóle obejrzeniem filmu to mogę jak najbardziej polecić film Afflecka. Jedna z najlepszych zeszłorocznych produkcji i aż dziw, że pominięta (żeby nie powiedzieć, że zwyczajnie olana) przy nagrodach Akademii.
Stylowy. Liczę, że polscy dystrybutorzy tym razem nie zawalą sprawy i zafundują nam równie dobry poster.
Widać, ze zbiera żniwa po sukcesie "Social Network" i bardzo dobrej roli. Zobaczymy jak wypadnie u boku DiCapria w nadchodzącym filmie Eastwooda.
Natknęliście się na spoilery filmów w filmach? Na myśl przychodzą mi:
"Clerks" – dyskusja bohaterów o tym, która z części Star Warsów jest lepsza, zdradzając przy tym zakończenie epizodu piątego i rozmowa o ryzyku pracy – wyjawienie zakończeń części IV i VI (w zasadzie żaden to spoiler, bo i tak większość ludzi nawet bez oglądania sagi kojarzy większość wątków).
"50 pierwszych randek" – o ile dobrze pamiętam to główna bohaterka wyjawia jak kończy się "Szósty zmysł" (akurat część widzów, która nie oglądała filmu Shyamalana powinna uważać, bo finał jest naprawdę zaskakujący).
"Zodiak" – któraś z postaci wyraża swoją opinię o filmie "Brudny Harry", zdradzając rozwiązanie akcji filmu.
Dorzuciłbym do tego tłumaczenie tytułu filmu Allena z 2009 r. – "Co nas kręci co nas podnieca" (org. Whatever Works).
No i też trzeba wspomnieć o tym, że portal powstał w podobnym czasie co transmisja pierwszych odcinków serialu. Stąd tak pokaźna liczba głosów jak na fdb.
Mam podobne odczucia co do tego filmu. Mało wyrazista historia, nawet by nazwać ją niejednoznaczną i otwartą. Słabo nakreślone te wszystkie relacje, między głównymi bohaterami, rodziną czy kontakty z gangsterami. I oczywiście jak zwykle w polskim kinie musiały się pojawić jakieś zwolnione sekwencje czy zsakralizowane motywy.
Proszę czekać…