3/10 – Roland Emmerich znowu nie zaskakuje….
Owszem, trzeba przyznać, efektowny film. Wszystko ładnie się wali, katastrofa za katastrofą, ale nie mogą one zrekompensować w całości głupoty i braku logiki. W filmie nie znajdziemy nic czego dawniej byśmy nie widzieli. Tak więc reżyser serwuje nam wątki rażące swoją poprawnością polityczną, wzorowego prezydenta USA, tatusia herosa i worek innych tandetnych, naszpikowanych patosem rzeczy. Na plus jedynie wątek z Woodym Harrelsonem.
Rozczarowałem się , bo liczyłem, że otrzymam zjadliwy "popcorn movie", a okazało się, że nowe "dzieło" Emmericha razi chaosem i monotonnością.
No, jeszcze jakby wpadło jakieś miejsce dla jakiegoś filmu Piotra Szulkina to byłbym w siódmym niebie :)
Mam podobne odczucia co do filmu. Przeszkadzało mi wtrącanie efektów takich jak slow motion w niektórych scenach, przez co zakłócał ten realizm, który tak wszyscy chwalą.
Na pewno film jest wartościowy, miejscami poruszający (np. scena z mężczyzną podpiętym pod ładunki wybuchowe), ale nie oszołomił mnie i Oscara za najlepszy film przyznałbym "Bękartom wojny" Tarantina.
Jak miło :) Już druga wygrana na tym portalu i oby nie ostatnia. Podziękował :)
Czyli plotki o reżyserii de Palmy to chyba kolejny chwyt marketingowy :) Ale chyba dobrze, że reżyseruje jakiś mało znany reżyser… Obsadzając jakiegoś typowo hollywoodzkiego twórcę prawdopodobne jest, że wyszłaby z tego zwykła rozpierducha, a przecież film ma być kameralny i podtrzymać poziom poprzednika.
No przynajmniej pozycje w rankingach są o stokroć lepsze od poprzednich plebiscytów (dramatów i filmów biograficznych). Cieszy mnie bardzo drugie miejsce dla "2001: Odysei kosmicznej", bo miałem obawy, że genialny film Kubricka nie wejdzie do pierwszej dziesiątki. Podobnie "Mechaniczna pomarańcza". Fajnie, że znalazło się miejsce dla "Gattaki". Naprawdę piękny film. Polecam obejrzeć!
Moja lista (cyferki jednak nic nie oznaczają):
1. Gattaca – Szok przyszłości (1997)
2. Mechaniczna pomarańcza (1971)
3. Gwiezdne wojny (a właściwie stara trylogia, bo nowsze epizody strasznie obsysają…)
4. Golem (1979)
5. 2001: Odyseja kosmiczna (1968)
6. Coś (1982)
7. 12 małp (1995)
8. Watchmen – Strażnicy (2009)
9. Bliskie spotkania trzeciego stopnia (1977)
10. Planeta Małp (1968)
Zdaje się, że we nadchodzący wtorek (23.03) będzie leciał ten film. 20:25 na TVP 1 (bez reklam).
Zachęcam do obejrzenia. Warto!
6/10 – Po tym jak narzekałem na brak akcji w poprzednim odcinku o inspektorze Callahanie, tak też w tej części jest przesyt strzelaninami, pościgami, bójkami. Brakuje natomiast jasno skonstruowanego kręgosłupa fabuły. Wpleciona została tuta retrospekcja zgwałconej kobiety, które często trąca o niepotrzebną w filmie akcji melancholię. Ale i tak czwarta, przedostatnia część godna pochwały. Clint i tym razem dał radę. Jak na razie drugi najlepszy obraz o Brudnym Harrym.
Z tym Van Santem mam nadzieję, że nietrafione żarty. Nie wyobrażam sobie autora tylu niszowych projektów w tym cukierkowym szambie. Podejrzewam, że jest to jeden z jakiś chwytów marketingowych, mający na celu poprawę pozycji kolejne części tej sagi. Ostatnio był podobny news, w którym De Palma miał wziąść się za reżyserię "Paranormal Activity 2"…
Proszę czekać…